Old 17-05-05, 21:00   #1
SpicePlatinum
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 58
„W łóżku z siostrą”
Cześć 1 – Rozpo(znanie)częcie

Dzieciństwo jak i mój cały okres dorastania nie był taki, jak u moich kolegów z którymi widywałem się na codzień w szkole. Moje dorastanie było wyjątkowe, a to za sprawą jednej osoby – siostry. W okresie, kiedy przydarzyła nam się ta opowiadania teraz historia, miała 16 lat i była rok starsza ode mnie. Mieszkaliśmy niezbyt komfortowo, w małym domu o dwóch pokojach. Jeden pokój należał do naszej mamy, która z racji rozwodu musiała pracować na dwie zmiany żeby nas utrzymać. W domu praktycznie jej nie było, do pracy wychodziła rano, wracała na obiad i chwilkę odpoczynku w domu, lecz zaraz potem wychodziła do kolejnej pracy, tym razem wieczornej. W efekcie tego przychodziła do domu około 23 i noc była jej jedynym momentem spokoju w całym tym zabieganym dniu. Pokój drugi należał natomiast do nas, dzieliliśmy go i trzeba było się z tym pogodzić. Wiadomo, przy takim ułożeniu trudno jest czuć się swobodnie i mieć swoją prywatność, ale innych warunków po prostu nie było. Pokój nie był zbyt wyszukany – dwa łóżka na przeciwnych ścianach, wspólne biurko przy oknie, kilka szafek i regałów oraz drzwi do łazienki które były tam z racji tego, iż to ja z siostrą zajęliśmy główny pokój, a mama spała w mniejszym.
Siostra miała na imię Ania. Jeżeli miałbym ją oceniać jako potencjalny partner, to była niewysoką, szczupłą blondyną z długimi włosami, zachęcającym tyłeczkiem i średnimi, wciąż rozwijającymi się zapewne piersiami. Oczy miała zielone, a głos spokojny i stonowany. Zapewne budziła wśród chłopaków zainteresowanie, kto by się przecież oparł takiemu ciałku. To co w niej lubiłem, to nie marudziła na swój wygląd i nie spędzała godzin przed jedynym w domu lustrem. Po prostu była normalną, dorastającą dziewczyną, której jeszcze nie w głowie pogrubianie rzęs i inne tego typu chwyty podkreślające urodę. I żyła by dalej z dnia na dzień kontynuując, podobnie jak ja, życiową rutynę, gdyby nie jeden, wiele znaczący okres w życiu każdego dziecka – dorastanie. To właśnie przez nie chłopaki zaczynają interesować się własnym ciałem i jego budową, zwracając równie baczną uwagę na płeć przeciwną. I to właśnie taki okres zaczął się w naszym domu, a że matki ciągle nie było, każdy musiał sobie z nim jakoś poradzić sam...
Nic nie ma swojego skutku bez powodu. Jeden pokój wiele znaczył podczas przejścia w okres wstydliwości. Dorastająca dziewczyna chciała by mieć za pewne kilka intymnych chwil dla siebie, by bacznie obserwować swój rozwój, podobnie zresztą jak chłopak. Nic dziwnego, że łazienka zaczynała być coraz częściej przez nią odwiedzana, coraz częściej słyszane były uwagi na temat ciągłego patrzenia się na nią oraz tego, jak niekomfortowo się czuje mając mnie w pokoju. Ale z biegiem czasu, mimo równie mocno nasilających się protestów, górę brało przyzwyczajenie. Wkrótce już bez większego zainteresowania co o tym pomyślę, chodziła po pokoju w samych tylko majtkach i koszulce na ramiączkach. Zresztą i mnie to zwisało – w końcu była moją siostrą, widzę ją codziennie, żyjemy pod jednym dachem. Tak więc wstyd pokazywania niektórych fragmentów ciała powoli zanikał. Tu jednak zaczynał się kolejny problem – jako chłopaka o pewnych gustach, nęciło mnie żeby w końcu zobaczyć ją nagą. Panienki w pismach dla panów były wciąż takie same – duże cycki, dorosły wiek, szeroko rozchylone nogi i twarz na tyle kusząca, że wydawało się to aż za ładne. A tutaj miałem siostrę – młodą, dorastającą, niewinną i cnotliwą. Było coś w tym kuszącego, coś co budziło zainteresowanie i chęć poznania nieznanego. Nim się obejrzałem, a zwykłe paradowanie w samej bieliźnie także stało się kuszące i ciekawe jak nigdy wcześniej. Może i była to wina mojego stanu dorastania w którym się znajdowałem, a znajdowałem się na etapie, że tak powiem, poznawania mojego małego przyjaciela, który w przyszłości niechybnie dostarczy mi wiele radości i pożytku łączącego się z przyjemnością i zaspokojeniem. Dopiero teraz odczułem, jak niekomfortowo musiała się czuć podczas jej najburzliwszego okresu. Nie byłem jeszcze całkowicie zaznajomiony z moim penisem i potrafiłem mieć erekcje w najmniej oczekiwanych momentach, co w jej obecności stawało się mimo wszystko wstydliwe. Jak się później dowiedziałem z pewnych źródeł, przyszedł czas na świadome uwolnienie pierwszych pokładów nasienia. Zaczął się etap masturbacji.

Część 2 – F(t)ajna masturb(eduk)acja

Akurat Ani nie było w domu, więc mogłem pozwolić sobie na maksymalną swobodę z uwagi na to, iż w tym momencie miałem dom tylko dla siebie. Usiadłem na łóżku i zdjąłem spodnie, a następnie majtki. Mój penis zwisał swobodnie i nic nie wskazywało na to, iż ma zamiar się podnieść. Pierwszy kontakt z nim miałem już dawno za sobą, lecz sprawiało mi to taką przyjemność, że nie ograniczyłem się tylko do jednej masturbacji. Onanizowałem się co jakiś czas, gdy miałem ku temu okazję i swobodę działania. Najlepsze było to, iż wymyśliłem idealny sposób na wyciekającą na końcu spermę. Używałem chusteczki higienicznej i dzięki spuszczaniu się właśnie na nią, nie miałem problemu z kombinowaniem, co z nią zrobić by nikt jej nie znalazł. Po prostu wyrzucałem chusteczkę do śmieci i było po sprawie.
Podniosłem go i chwyciłem w rękę. „Trzeba cię rozgrzać” – pomyślałem. Zamknąłem oczy i wyobraziłem sobie najpiękniejszą dziewczynę świata. Tak naprawdę nie była ona tą najpiękniejszą, a jedynie gwiazdą porno widzianą na rozkładówce jednej z gazetek (nie) dla młodzieży. To jednak był obcykany numer, nie łatwo się podniecać cały czas widząc to samo. W myślach szukałem innej osoby i po chwili wpadłem na pomysł – moja siostra. Nie raz stawał mi gdy przechodziła koło mnie w bieliźnie, nachylała się do szafki po coś lub stała oparta o ramę otwartego okna. Tak, to byłby dobry powód do podniecenia się… Podczas rozpamiętywanie wszystkich tych miłych dla oka chwil, mój penis zdążył już stwardnieć. Złapałem kciukiem i palcem wskazującym jego główkę i zacząłem ciągnąć w dół, powodując ześlizganie się napletka. Oczom mym ukazywał się czerwony żołądź. Lecz po chwili przestałem – nie miałem jeszcze odwagi do końca ściągać skórki z żołądzia, ponieważ nie widziałem co może mnie wtedy czekać. Wolałem nie ryzykować jeszcze i waliłem sobie konia nie ściągając skórki. Kilka ruchów w dół i górę spowodował jeszcze większe nagrzanie się penisa i w kilkanaście sekund doprowadziłem się do stanu błogiej rozkoszy. Przezywając ten jakże wzniosły moment, cały czas myślałem o siostrze i jej zachęcającym wyglądzie. Jednak na moje nieszczęście, marzenia postanowiły się urzeczywistnić. Usłyszałem wsadzany do zamka klucz, przekręt i otwieranie się drzwi. „****a” - pomyślałem i nic więcej logicznego nie tworząc w panice wbiegłem do łazienki. Niestety, moja naga sylwetka śmignęła mojej siostrze przed oczami. Nie wiem jaki miała wyraz twarzy w tym momencie, lecz na pewno nie był on podobny do tego, który widzę codziennie po jej powrocie ze szkoły. Wydawało mi się cały czas, że mnie nie zauważyła, lecz nie widziałem jak bardzo się mylę. Ania weszła do pokoju, ściągnęła buty i niby nic nie widząc zawołała mnie.
- Tu jestem – krzyknąłem z kibla w pośpiechu szukając tam czegoś do ubrania. Niestety, w łazience nie było żadnych ciuchów, a co gorsza, po raz kolejny stanął mi! „To już przewalone” – powiedziałem do siebie cicho.
- Pośpiesz się – muszę wejść do łazienki! – dobiegł mnie krzyk siostry.
- O fuck, co mam powiedzieć… myśl! Myśl! – mówiłem cały czas do siebie. „Eeee… chwila, właśnie chciałem się wykąpać, już jestem rozebrany, a rzeczy zostawiłem w pokoju.” – odpowiedziałem i pomyślałem, że to idealny strzał. I tutaj jednak zachowanie siostry mnie zdziwiło.
- To weź wejdź do wanny już, a ja tylko skocze i coś szybko zrobię. To potrwa tylko chwilkę. – odkrzyknęła.
No dobra, jeżeli tak jej się spieszy... Skończyłem napuszczać wodę i wszedłem do wanny. Drzwi już otwierać nie musiałem, nie miały żadnego zamka. Jedyne co mogłem to krzyknąć „już!”. W tym momencie do łazienki wbiegła Ania robiąc tak małe kroczki, jak by z trudem powstrzymywała się od oddania moczu. I rzeczywiście, chciało jej się sikać! „Tylko nie podglądaj, bo już nie wytrzymam, trzymałam całą drogę do domu” – wycedziła przez zęby ściągając spodnie i zdejmując majteczki tylko tyle, ile było jej potrzebne. „Co się właściwie dzieje...” – chodziła po mnie jedna myśl. I w tym momencie włączył się ten nieprzyjemny w takich chwilach dla chłopaka styl myślenia. Wyobraziłem sobie jej cipkę, co by się stało, gdyby teraz wstała i podeszła do mnie, gdyby się rozebrała i wreszcie mógłbym ją zobaczyć nago. Jak się pewnie łatwo domyśleć, penis mi nadal stał gotowy do akcji i ani myślał spocząć. Na szczęście jego widok przysłaniała nieco woda, więc czułem się w miarę bezpieczny. Ania wstała z toalety, spuściła wodę i stanęła przed lustrem jak gdyby nigdy nic. No cóż, w końcu ona pierwsza wyzbyła się wstydliwości i to nie ona miała stającego co jakiś czas penisa, więc było jej w miarę łatwo. „Tylko mi się tu nie zasiedź, bo się przeziębisz” – rzuciła jak gdyby na odchodne, poprawiła bluzkę i ruszyła w stronę kuchni.

Cześć 3 – Planow(podgląd)anie

Wolne chwile spędzaliśmy dużo na rozmawianiu. Gadaliśmy o przeróżnych rzeczach, od tego co się działo w szkole, po najświeższe informacje ze świata. Jako dorastająca młodzież nie uniknęliśmy także tematu erotyki i życia intymnego. O tym lubiliśmy rozmawiać szczególnie, ponieważ z racji braku odpowiedniego wprowadzenia, musieliśmy wiedzę o sexie zdobywać sami, a wymienianie się uwagami za każdym razem ją wzbogacało. Z tego co wiedziałem, nie rozpoczęła ona kontaktów z innymi chłopakami, więc miałem w pokoju jeszcze okaz nieskażony. Tak naprawdę z jej opowieści wywnioskowałem, że wie ona już co nieco o chłopakach, lecz boi się, że nie sprawdzi się jako partnerka do stosunku i zostanie wyśmiana. Nie miała problemów, czy zrobić to czy nie, lecz miała najzwyczajniejsze w świecie obawy, jak wypadnie. W mojej głowie natomiast cały czas rozpychała się myśl o postaraniu się i wreszcie ujrzeniu mojej siostry nago. Nie wiem czemu, ale już od dłuższego czasu pociągała mnie w jakiś sposób, intrygowała i podniecała. W bieliźnie ją widziałem, ale nagie ciało Ani… uff, to było by coś. Przystąpiłem więc do działania.
Był sobotni wieczór, a Ania wróciła ledwo co od koleżanki, by zdążyć bez nerwowego pośpiechu na swój wieczorny serial. Pierwsze swoje kroki skierowała jednak do łazienki. To był moment, w którym była szansa – podbiegłem do dopiero co zatrzaśniętych za Anią drzwi i przyłożyłem oko do dziurki po zamku, którego nie było. Dziurka była mała, lecz nie na tyle, żebym niczego nie dojrzał. Siostra stała przed lustrem w samym szlafroku. Co prawda nie widziałem tego, ponieważ zamek ograniczał moje pole widzenia tylko do jednego miejsca – wanna, lecz można było się domyśleć, iż okupuje lustro, ponieważ znikła mi w jedynym możliwym koncie, gdzie wzrok mój nie sięgał, a lustro było właśnie tam. Woda już lała się do wanny, widziałem, że na pewno nie przegapię tego momentu wchodzenia, lecz o ironio – zadzwonił telefon. „Odbierzesz?” – rozległ się krzyk Ani. Odskoczyłem momentalnie od drzwi i stanąłem w głębi pokoju – „już odbieram!”. Podszedłem do słuchawki i co usłyszałem? Głuche wycie. „Kurde, przegapiłem pewnie”, pomyślałem i podszedłem cicho do drzwi. Tak, Ania siedziała już w wannie i z zadowoloną miną obmywała nogi coś tam sobie nucąc. Niezbyt wyraźnie słyszałem, ale pewnie był to ATB i jego Ecstasy – tak lubiła ten utwór, że miała go nawet na dzwonku na komórce. W zasadzie to nie była tylko jej komórka, ale i całej rodziny, lecz tak na prawdę tylko ona z niej korzystała i nie rozstawała się z nią na krok. Nic ciekawego w widoku myjącej się siostry nie mogłem dojrzeć, mimo moich usilnych starań. Ale będzie przecież szansa zobaczenia jej nago, gdy wstaje z wanny. Tego momentu już nie przegapię. „Jesteś w pokoju może?” – zawołała do mnie Ania. „Kurde no… nie teraz” - pomyślałem i odsunąłem się od drzwi w głąb pokoju, by odpowiedź nie brzmiała tak, jak bym stał tuż przy drzwiach. „Tak, jestem”. „Słuchaj, możesz wstawić mi wodę na herbatę?” – ponownie zawołała Ania. To była ta chwila w której mój plan wziął w łeb. „Tak, zaraz nastawie” – zawiedzionym głosem odparłem i nie pomyliłem się. Ania po chwili wychyliła głowę z za drzwi łazienki i dodała – „Tylko weź mineralkę, odzwyczajam się picia wody z kranu”. Ruszyłem do kuchni rozmyślając, kiedy po raz kolejny pójdzie się kapać, bo skoro wychyliła się przed chwilą z za drzwi, to znaczy, że w wannie już nie siedzi. Stałem tak w kuchni oparty o blat, gdy nagle weszła Ania w samym tylko ręczniku, jak by była od razu co po wyjściu z wanny. „Jakiej wody użyłeś?”, zapytała się nawet na mnie nie spoglądając, tylko przeszukując w pospiechu szafki i jednocześnie drugą ręką trzymając ręcznik. Z tym ręcznikiem była o tyle fajna sprawa, że był na nią zdecydowanie za mały, przez co odkrywał nieco więcej, niż powinien. I niech mi tylko tutaj ktoś powie, że ja sam prowokuje erotyczne sytuacje z moją siostrą. Także ona, nieświadomie że aż tak na mnie działa, pozbawiona wstydu szesnastolatka, swoimi czynami prowokuje by się nią zainteresować. „Widzę, że brałeś tą. Ok, jest dobra, bo wiesz, te inne mają taki dziwny posmak i w ogóle, tak mi koleżanka radziła, że woda z kranu zagotowana jest gorsza dla zdrowia niż gotowana mineralna. Bo wiesz, ona to też gdzieś tam usłyszała od kumpeli i taki łańcuch zasłyszeń…” – prowadziła swój wywód Ania. „Stoisz tam, to weź zobacz do tej szafki na dole, czy nie ma tam cukru” – porosiła. Co tu robić, nie mam nic innego do roboty, to chociaż pomogę biednej siostrzyczce i wysłucham jej opowieści o dziwnych kumpelach i tym co nowego się dowiedziała. Ania cały czas coś tam nawijała, stojąc do mnie plecami i przygotowując sobie herbatę, a ja kucałem przy szafce i grzebałem ręką w odleglejszych jej zakamarkach szukając plastikowej puszki w gąszczu słoiczkowych przypraw. Jak to zawsze się robi, podczas wkładania ręki gdzieś głębiej, mimowolnie odwraca się głowę w przeciwną stronę chcąc sięgnąć co nieosiągalne. I jak tak zrobiłem, w wyniku czego naszedł mnie diabelski pomysł. Oto kilkanaście centymetrów od mojej głowy (mamy mało miejsca w kuchni) miałem tyłeczek Ani, który skąpo okrywał wspomniany wcześniej trochę przymały ręcznik. Przecież jak bym się jeszcze trochę schylił i przesunął w jej stronę, to udało by mi się zajrzeć pod ręcznik! Podniecenie i strach obleciały mnie w tym samym momencie. Przecież mogła się odwrócić i zobaczyć co się dzieje, a wtedy porażka. Ale mogła też dalej grzebać po szufladach w poszukiwaniu torebek herbaty, gadać o swoich koleżankach i czekać na gotującą się wodę. Pół na pół – dam radę? Raz się żyje. Powoli przysuwałem głowę do jej pupci modląc się, żeby tylko się nie poruszyła. Byłem coraz bliżej. Opuściłem jeszcze trochę głowę i… dostrzegłem jej piękność. Adrenalina skoczyła ogromnie, penis w tym momencie stwardniał, w głowie mi się przewracało – co ja robię? Widzę jej cipkę! A ona dalej robi sobie herbatę! To szaleństwo! Wszystko to trwało tak na prawdę kilka sekund, nie mogłem dłużej ryzykować. Odsunąłem się, wstałem i oznajmiłem, że cukru nie znalazłem. „Cóż, u mnie też nie ma. Będę musiała wypić gorzką. Jejku, film mi się zaraz zacznie” i ruszyła w stronę telewizora zostawiając mnie samego w kuchni z wybrzuszeniem w spodniach.

Ostatnio edytowany przez SpicePlatinum; 18-05-05 at 11:41.
SpicePlatinum jest offline   Reply With Quote
Old 17-05-05, 21:01   #2
SpicePlatinum
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 58
„W łóżku z siostrą”
Cześć 4 – Filmy kszt(gw)ałcące

Mamy nie miało być całą noc, wyjechała na zgrupowanie pracowników jednej ze swoich firm w której pracuje. Dzień układał się nam miło i spokojnie, nie wiedzieliśmy tylko co oglądać wieczorkiem w TV. Okazało się jednak, że leci ciekawy film na Discovery o jakiś lekarzach rządowych czy coś w tym stylu. Moje czujne oko dostrzegło także jeszcze jeden ciekawy film, tym razem na bliżej nie znanym kanale, zdaje się że włoskim. Zaproponowałem obejrzenie tego na Discovery z planem, żeby podczas jego końcówki zaproponować ten drugi. Nie ma się co oszukiwać, był to pornol. Ja sam w domu z siostrą i film porno – wydawało się to dobrym materiałem na tandetne opowiadanie jak to brat z****ł siostrę na kanapie rodziców w noc gdy ich nie było w domu. Pewnie by jeszcze takie umieścili w Internecie. Ale cóż, wieczór zapowiadał się ciekawie.
Film był średniej klasy, widziałem lepsze, ale na szczęście nie zasnęliśmy przy nim. Mowa oczywiście o Discovery, które w tym tygodniu emitowało jakiś tydzień lekarzy czy inna bzdurę promującą określoną grupę społeczną. „Już mi się trochę chce spać” – wyszeptała Ania leżąca na kanapie mamy, bo to u niej mieliśmy telewizor. Ja natomiast pełny oczekiwań siedziałem na podłodze i skakałem po programach. Działanie moje celowe było, gdy na pilocie wcisnąłem kanał 69. Przed naszymi oczami ukazał się ładnie zbudowany ratownik w samych tylko slipkach. „Zostaw go, ładniutki jest” – ucieszyła się siostra wtulająca się w poduszki rozwalone po całej kanapie. Ona nie widziała, co się szykuje, ja natomiast tak. A na potwierdzenie moich przypuszczeń, drugie ujecie pokazało leżącą na plaży dziewczynę, eksponującą odkryte plecy. Sytuacja się rozwijała, ratownik podchodził do turystki i zaczynała się włoska rozmowa. Dziewczyna po chwili obróciła się brzuchem do góry, lecz nie zasłaniając swych piersi, które majestatycznie błyszczały na tle morza skąpanego w słońcu. Ironicznie powiedziałem, że należy im się Oskar na zdjęcia, lecz to wszystko co wydusiliśmy z siebie przez następne 10 minut. Ania jakby zdziwiona, lecz jednocześnie zapewne ciekawa dalszych wydarzeń leżała na kanapie jak wcześniej. Ja ciekawy wydarzeń byłem również, lecz także tych realnych, z przed telewizora. Dowiedziałem się bowiem ostatnimi czasy, iż dziewczyna ma także widoczne objawy podniecenia. Twardnieją jej wtedy sutki na piersiach, a na nocnej koszulce Ani mogłem zauważyć to bezbłędnie. Akcja filmu rozwinęła się dość pasjonująco. Oto wysportowany ratownik zabrał turystkę do swojego domku na plaży i zaczął rozbierać do naga całując przy tym piersi kobiety. Na razie spokój, nic się nie dzieje z Anią, na nieszczęście jednak dzieje się coś ze mną. „Tylko nie stawaj, nie teraz” – powtarzałem sobie w myślach, lecz nie chciał słuchać. I chyba to był ten bodziec elektryzujący nas wzajemnie. Spojrzałem na Anię, a ona już leżała odwrócona bardziej do mnie i przyglądała się moim spodniom. Ja natomiast na jej bluzeczce zauważyłem dwie kropki na wysokości piersi. Tak, obydwoje byliśmy podnieceni tą sytuacją. Ania wstała z łóżka i poszła do kuchni. „Spaliło, trudno, ale swoje widziałem” – pomyślałem, lecz po chwili wróciła do pokoju i… usiadła przy mnie, a konkretnie 90 stopni ode mnie tak, że najbliżej siebie mieliśmy nasze stopy. Zaczęliśmy oglądać film dalej, ale to co tam się działo, było bardzo konkretne. Ratownik przerodził się w ogiera seksu i już drugi raz posuwał panienkę, która do niedawna w ręku zamiast jego członka trzymała olejek do opalania i okulary słoneczne. „Nigdy nie widziałam fiuta w realnym życiu” – powiedziała szeptem Ania zapatrzona w ekran. Zapadła chwila milczenia po której postanowiłem zrobić jakże głupi z początku wydawało by się krok, ponieważ powiedziałem „jak chcesz to możesz dzisiaj zobaczyć” i spojrzałem się znacząco. Widocznie zrozumiała sytuację, ponieważ spojrzała się na mnie równie znacząco. „Pokaż” – padło stanowczo w odpowiedzi. „Wiesz, pozwolę ci się nawet zapoznać z jego budową dokładnie, śmiało” – powiedziałem rozpinając rozporek i ściągając spodnie. „Albo sama go sobie obejrzyj, nie będę nic robił” i mówiąc to zrezygnowałem ze ściągania bokserek pod którymi stał jak maszt mój penis. Ania podeszła na czworaka do mnie i odchyliła końcówkę majtek uwalniając na wierzch mojego małego. Wszystko to działo się w kompletnej ciszy, przynajmniej z naszej strony, ponieważ w telewizorze na dobre jęczeli i prosili o jeszcze mocniejsze rżnięcie. „Nie bój się niczego, jest teraz Twój, poznawaj póki możesz” – ponagliłem szeptem. Ania powoli, trochę niepewnie, wzięła go w rękę i poczuła to ciepło, które do tej pory czułem tylko na ja swojej własnej dłoni podczas masturbacji. Zaczęła poruszać nim w górę i w dół, lecz przy mocniejszym pociągnięciu w dół złapałem jej rękę – „tego jeszcze nawet sam nie przerabiałem”, co zrozumiała od razu jako niechęć do opuszczenia skórki z żołądzia. Powykręcała go jeszcze trochę na boki, dotknęła drugą dłonią, trzymała w obydwu, podtykała trochę jajek w mosznie i zaciągnęła mi na niego gatki. „Doedukowałam się wystarczająco jak na dzisiaj, idę spać, do jutra”. Gdybym był teraz postacią rysowaną w mandze, to nad moją głową pojawił by się zapewne duży znak zapytania. To było wierne oddanie moich uczuć, ponieważ liczyłem, że i ja coś dzisiaj zobaczę. Przeliczyłem się jednak. To była moja siostra, nie mogłem poprosić jej jak gdyby nigdy nic żeby pokazała mi się nago. To co do tej pory się wydarzyło nie było wprawdzie normalne, lecz nikt z nas nie prosił o nic, a warunki w tej grze dyktowało podniecenie i ciekawość. A taka prośba była by z mojej strony chamska, jeżeli sama by nie wydała na to cichego pozwolenia albo wmawiała sobie, że to wina moja lub sytuacji z której nie może się wycofać.

Część 5 – Taj(wzaj)emne pod(o)glądanie

Pech, a może zbieg okoliczności chciał, iż matka oddała łóżko Ani do naprawy. Dziwne? Nie, każdemu może się to zdarzyć. Po prostu odpadła jedna z nóg i okazało się, że gdzieniegdzie przeżarły je korniki, więc trzeba je rozmontować i pozbijać na nowo z dobrymi wzmocnieniami i wymienionymi niektórymi częściami. Ania zatem nie miała gdzie spać, a w domu zostały już tylko dwa łóżka. Matka postanowiła, że siostra będzie spać u mnie, ponieważ mam na tyle duży tapczan, ze zmieszczą się w nim spokojnie nawet z 3 osoby i nikt nikomu by nie przeszkadzał. Przesada trochę, ale fakt, że łóżko po rozłożeniu trochę duże jest. Noc zbliżała się nieuchronnie, zastanawiałem się czy do czegoś dojdzie, lecz miałem skąpe nadzieje. To tak jak oczekiwać od mikołaja który dał nam prezent, żeby się pojawił choć nigdy tego nie robi. Matka wreszcie poszła do pracy i zostaliśmy sami. Leciało coś w telewizji, lecz Ania najwidoczniej była zmęczona i pierwsza poszła spać. I znowu ogarnęły mnie szatańskie myśli. Postanowiłem zobaczyć raz jeszcze jak się przebiera. Poczekałem jeszcze chwilę i ruszyłem w jej ślady do pokoju, powolutku skradając się jak najciszej się da. Minąłem kuchnię, przykleiłem się do ściany i ostrożnie wychyliłem głowę. Na szczęście stała tyłem i nie widziała mnie, telewizor nadal chodził więc nie mogła się mnie spodziewać. Złapała za końcówkę koszulki i podniosła ręce do góry zdejmując ją z siebie jednym szybkim ruchem i rzucając na krzesło. Zamiast niej założyła na siebie swojego nocnego, białego t-shirta. Złapała następnie za spodnie i po rozpięciu guzika oraz zamka, zsunęła je z siebie. Przestawiła jedną nogę, potem drugą, a następnie schyliła się po spodnie wypinając w moim kierunku jej zgrabną pupcię. „Gustowne stringi" – pomyślałem. Z resztą ładnie na niej wyglądały, zasłaniając tylko największy skarb każdej dziewczyny. Ale czas je było zrzucić. Złapała za końcówki na biodrach i pociągnęła w dół jednocześnie wypinając na mnie po raz kolejny swoją zgrabną pupcię. Tym razem zauważyłem jednak jej cipkę. Cóż to był za majestatyczny widok, aż zapierało dech w piersiach. Zamiast stringów natomiast na ich miejsce powędrowały nocne szorty przypominające nasze bokserki, ale dużo obciślejsze. „Dobra, czas się wycofać póki nie widzi” – pomyślałem chowając głowę za ścianę i po wejściu do pokoju usiadłem znowu przy telewizorze. Po kilku minutach okazało się, że na znanym mi kanale 69 leci jakiś erotyk. Nie zastanawiając się długo, postanowiłem włączyć i ulżyć sobie w natłoku tych cudownych obrazów z dzisiejszego dnia. Siostra pewnie śpi, ale i tak obniżę głośność do jak najmniejszej, przecież muszę coś słyszeć by pobudzić się dodatkowo słuchowo. Ania za ten czas wstała z łóżka odczuwając pragnienie. Ruszyła zatem do kuchni, by się czegoś napić i zauważyła, że w moim pokoju jest coś za cicho. Podeszła zatem do drzwi jak najdelikatniej mogła i zobaczyła mnie siedzącego w fotelu, oglądającego film erotyczny i trzymającego swojego penisa w dłoni. Na taki widok zdziwiła się, lecz po chwili zainteresowała ją możliwość obejrzenia małego, nieświadomego pokazu masturbacji z mojej strony. Miała to szczęście, że fotel stał trochę tyłem, po ukoście do drzwi, tak że widziała akurat mój bark, rękę i penisa. Mogła tak stać tam niezauważona, pod warunkiem, że była by cicho, a ja nadal wpatrzony w telewizor. I tak też się stało. Ania zapatrzona w moje działania stała tam chyba z 5 minut, a ja powoli przesuwając rękę po fiucie doprowadzałem się do orgazmu. Film się skończył bardzo interesująco – główna para kochanków wzięła ślub i żyli długo i szczęśliwie, a lesbijska miłość jednej z przyjaciółek panny młodej tak na prawdę okazała się fałszywa i ona również znalazła sobie przystojnego kawalera. Wyłączyłem odbiornik, położyłem pilota i ruszyłem do pokoju by położyć się spać. Wchodząc do pokoju ujrzałem Anię, która leżała na plecach z nogami zgiętymi w kolanach, które tworzyły wraz z powierzchnią łóżka trójkąt. Siostra miała zamknięte oczy, więc pomyślałem, że zasnęła, jednak kiedy usiadłem na skraju łóżka nagle otworzyła oczy i zerwała się jak oparzona. „Jezu, ale żeś mnie wystraszył!” – powiedziała. „Przepraszam, myślałem że już śpisz” – odpowiedziałem. „Nie, zamknęłam oczy, ale nie mogłam zasnąć” – powiedziała zmarnowanym głosem. Gdy się odwróciłem by zrzucić z siebie koszulkę, Ania niespodziewanie sięgnęła rękoma w głąb łóżka i coś z pospiechem podciągnęła do góry. Wszystko widziałem w odbiciu szyby i nagle zrozumiałem – ona założyła właśnie swoje szorty. A więc jeżeli zrobiła to dopiero teraz, nie miała ich wcześniej na sobie. No jasne! Dlatego miała zgięte w kolanach nogi – dotykała się! Konkluzja ta przyszła triumfalnie jak nigdy nic wcześniej. Uśmiechnąłem się lekko pod nosem, nie wiedziała przecież że wiem co robiła. A więc ona też to praktykuje, nie jestem sam. Wszedłem pod kołderkę i położyłem swoją głowę na miękkiej poduszce. „Dobranoc” - rzekłem do siostry.

Część 6 – N(m)ocne przeżycia

Już druga noc z rzędu spałem z siostrą. Tym razem męczyła mnie bezsenność – zbyt dużo kawy jak na jeden wieczorny film. Podniosłem się z łóżka i oparłem łokciem na poduszce. Spojrzałem na nią, spała w najlepsze. Jeszcze rzut oka na zegarek – 3 w nocy. Ania leżała akurat na plecach z głową odchyloną ode mnie. Nie wiem co mną kierowało, ale postanowiłem mocniej odkryć kołdrę, by zobaczyć trochę jej ciałka. Jak się okazało, miała nieszczęśliwie zadartą do góry koszulkę, która zatrzymywała się tuż przy samych piersiach odsłaniając jej brzuszek. Widocznie przekładała się z boku na bok, plecami przycisnęła jeden z jej końców, a gdy przekręciła się ponownie, koszulka już tak została. Nie wiem czemu, ale zawsze gdy jestem przy niej i sytuacja choć trochę robi się erotyczna, przestaje myśleć głową na zasadzie: a jeżeli to, a co będzie gdy… Po prostu odzywa się moja chęć na jej kobiecość. Złapałem więc za odstający fragment jej koszulki i lekko podciągnąłem. „Nic nie przytrzymuje” – zauważyłem w myślach. Więc podciągałem ją wyżej, jak najdelikatniej mogłem i kontrolnie co chwile patrząc na jej twarz. Nic się nie działo, a koszulka powoli zaczęła odsłaniać jedną z piersi. Po chwili odsłoniłem je obydwie. Leżała teraz na plecach i koszulką podciągniętą nad piersi i samych szortach. Kołdra zakrywała tylko ciało od pasa w dół. Widok jej piersi był czarujący, spowodował nawet moją erekcję. Szorty niestety były zbyt obcisłe, bym mógł spróbować je ściągnąć – obudziła by się. Lecz widok samych piersi całkowicie mnie zadowalał. Postanowiłem wyciągnąć także i mojego penisa i ulżyć sobie w tak niezwykłej i nieprawdopodobnej sytuacji. Napięcie i strach podniecały mnie jeszcze bardziej. Zacząłem powoli poruszać napletkiem patrząc bezustannie na jej piersi. Głowę miałem praktycznie tuż przy nich. Korciło mnie, aby zrobić cos więcej, ale nie miałem odwagi. A co tam! Zrobiłem już tyle, to i dotknę lekko chociaż. Schowałem penisa i powoli wyciągnąłem dłoń w kierunku jej piersi. Im byłem bliżej niej, tym bardziej byłem podekscytowany. Najpierw palcem wskazującym dotknąłem sutka. Powoli położyłem także kolejne place a w efekcie czego całą dłoń na jej piersi. To było cudowne, znacznie lepsze od samego oglądania. Odruchowo ścisnąłem ją trochę. Ania cicho mruknęła i przewróciła głowę w moją stronę. Już myślałem, że się obudziła i otworzy oczy, lecz szczęście mi sprzyjało. Nadal trzymając rękę na jej piersi odsapnąłem i spojrzałem w sufit. „Za dużo adrenaliny…” – pomyślałem z uśmiechem. „Podoba Ci się?” – jak grom z jasnego nieba spadły na mnie wyszeptane słowa Ani. O mało co nie dostałem zawału! Odruchowo zabrałem rękę z jej piersi i poderwałem się jak głupi. Nastała chwila milczenia podczas której wpatrywaliśmy się sobie w oczy. Ona leżała, ja siedziałem na łóżku. „No powiesz coś?” – zapytała. „Eee… wiesz, ja przepraszam, nie chciałem żeby to tak wyszło” – bełkotałem. „Pytałam czy ci się podobało” – z subtelnym wyrazem twarzy popatrzała mi głębiej w oczy. „T… tak, oczywiście” – odparłem. „To dobrze. Widzisz, wybacz ze wtedy nie dałam okazji odwdzięczenia się. To jest takie dziwne, jesteś moim bratem…” – zaczęła się zwierzać. „Spokojnie, przecież to tylko nasze ciała, pomagamy sobie w ten sposób.” – tłumaczyłem. „No w sumie racja, gdyby nie ty to bym do tej pory nie widziała na żywo żadnego fiuta i nie wiedziała bym czego się spodziewać przy tym pierwszym razie” – powiedziała jak by rozumiejąc istotę naszego zachowania. „Ja miałam kontakt z Twoim penisem, a ty dotykałeś moich piersi – jesteśmy chyba kwita?” – zapytała. Tak szybko się to wszystko urwało, ledwie dotknąłem jej piersi, a już mamy o wszystkim zapomnieć. Nie chciałem by tak to się wszystko skończyło. Nie dzisiaj. „Słuchaj, dotykał cię już kiedyś chłopak?” – niepewnie zapytałem, tak jakby z ciekawości, mając jednak w myśli niecny plan, który dało się pewnie niestety wyczuć. Ania w odpowiedzi pokiwała tylko głową, dając do zrozumienia iż nie. „Nie chciała byś poczuć jak to jest?” – wnikałem głębiej w tą tematykę. „Bo skoro już znamy częściowo swoje ciała, nie jesteśmy tacy wstydliwi i traktujemy to jako naukę, to może przejść do kolejnego etapu?” – powiedziałem wypowiadając słowa coraz to wolniej i ciszej. Nie wiem co działo się wtedy w jej głowie i jak odbierała całą ta propozycję, lecz miałem przeczucie, iż jest tak samo podniecona i podekscytowana jak ja. To bez wątpienia było z mojej strony odważne zagranie, bo każdy zły ruch mógł oddalić nas od siebie, popsuć dobre układy. Chciałem wyłożyć to jeszcze prościej – „Doprowadzę cię do prawdziwego podniecenia” – powiedziałem. „Wiesz, idźmy już spać lepiej.” – odrzekła i tym samym zburzyła moją pewność odnośnie jej zgody. „Dobranoc” – usłyszałem, po czym kładąc się w pozycji do spania odwzajemniłem pożegnanie.

Ostatnio edytowany przez SpicePlatinum; 18-05-05 at 11:40.
SpicePlatinum jest offline   Reply With Quote
Old 18-05-05, 10:35   #3
Bender
Administrator
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: New New York
Postów: 3 445

Płeć: Mezczyzna
No mi sie podobalo - fajny pomysl z takim "pamietnikiem"
Dla mnie 5
Daj wiecej niz jedna czesc, np 3 odrazu.
Ps. popraw blad: „Dedukowałam się wystarczająco jak na dzisiaj, idę spać, do jutra”.
__________________
Kobiety potrzebują powodu by uprawiać seks. Mężczyźni jedynie miejsca.
Billy Crystal
Bender jest offline   Reply With Quote
Old 18-05-05, 11:42   #4
SpicePlatinum
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 58
„W łóżku z siostrą”
Część 7 – Kazania se(jmowe)ksualne

Kolejny dzień mijał spokojnie. Trochę inaczej się do siebie odnosiliśmy, mniej rozmawialiśmy. Nastał wieczór, matka pożegnała nas kolejnym ciepło brzmiącym „papa” i opuściła dom. Od razu wróciłem do oglądania telewizji, siostra natomiast postanowiła się wykąpać. Minęło może kilka minut, gdy usłyszałem wołanie z łazienki. Bez wątpienia wołała moja siostra, lecz nie miałem pojęcia dlaczego. Wstałem i poszedłem do łazienki. Uchyliłem tylko drzwi, by móc wsadzić głowę do środka i oczekiwałem na to co się stanie. Ania, siedząc w wannie, powiedziała – „Możesz mi przynieść mój ręcznik? Nie zauważyłam, że nie ma go w łazience. Pewnie jest gdzieś w szafce.” Kazałem wiec poczekać jej chwilkę i zamknąłem drzwi. Ruszyłem do szafki z ręcznikami i po krótkim szukaniu wydobyłem cel podróży, świeży nawet, taki miły w dotyku. „Pewnie uprany w perwolu” – ironicznie przypomniałem sobie reklamę. Zamknąłem szafkę i wróciłem do łazienki. „Wejdź, połóż go tutaj” – powiedziała Ania jakby bez skrępowania, nie zasłaniając swojego ciała dobrze widocznego przez wodę. Podszedłem więc i położyłem ręcznik na taboreciku stojącym obok wanny. Już zamierzałem ruszyć do wyjścia, gdy usłyszałem: „Słuchaj, myślałam nad wczorajszą nocą…”. Wstąpiła we mnie niepewność, lecz następne wydarzenia całkowicie ją rozwiały. „Jeżeli potrafisz to już robić, to rozpal mnie do czerwoności” – rzekła unosząc się z wody i stając na nogach. „Będzie to pierwsze moje takie przeżycie, chciała bym przeżyć je z kimś komu mogę przede wszystkim ufać.” – mówiąc to wyszła z wanny i podeszła do mnie. Krople spływały po jej nagim ciele. Położyła mi ręce na klatce piersiowej. Rób ze mną co zechcesz – zdawała się prosić. Złapałem ją w pasie i lekkim ruchem rąk dałem do zrozumienia, abyśmy się zamienili miejscami. Gdy stała już po stronie lustra, odsunąłem ją jeszcze trochę w tył i posadziłem na blacie zamontowanym pod lustrem służącym niejednokrotnie jako półka bądź miejsce do zamontowania zlewu. Ania usiadła, lecz nogi miała cały czas złączone, przez co jedyne co widziałem, to jej włoski łonowe. Piersi już nie zakrywała, na rękach opierała się by podtrzymać ciężar ciała.
Podszedłem do niej i przejechałem dłonią najpierw po policzku, potem po szyi, a następnie po piersi. Improwizowałem, do tej pory widziałem jedynie takie sceny na filmach erotycznych, lecz wiedziałem, że kobieta potrzebuje znacznie więcej czasu i pieszczot, by się w pełni podniecić. Położyłem rękę na jej piersi i zacząłem delikatnie ugniatać. Ania przymknęła oczy. Druga ręka najpierw dotykała nogi, brzucha, szyi, lecz wkrótce potem również powędrowała na pierś. Miałem w rękach zatem dwie piękne piersi mojej dojrzewającej siostry, było to cudowne uczucie. Czas zatem ich spróbować. Przybliżyłem twarz do jej piersi i wziąłem sutka do ust. Ania cicho jęknęła. Widać że emocje okazywała spontanicznie i to co dla królowych porno było zwykłym dotykiem pozbawionym czułości, dla niej było czymś nowym i niezwykłym i jakże podniecającym. Dotykałem sutka samymi wargami, jednak po chwili szerzej je otworzyłem i przed wzięciem go ponownym do ust, polizałem. Fascynujące przeżycie przenoszące mnie na kolejny etap współżycia z siostrą – miałem okazję ssać jej sutka - był twardy. Drugą ręką cały czas ugniatałem i dotykałem na przeróżne sposoby jej drugą pierś. Po chwili postanowiłem zmienić obiekt mojego zainteresowania i przyssałem się do sutka obok. O niczym w tej chwili nie myślałem, pochłaniała mnie moja robota. Nadszedł czas na kolejną wyprawę po jej ciele. Nie odrywając ust od jej ciała przesunąłem głowę ku dołowi, do pępka. Namiętnie go pocałowałem, moje ręce przesunęły się po plecach Ani aż do jej pośladków, lecz z racji tego iż siedziała, zabrałem je i położyłem na kolanach. „Nie musisz się mnie obawiać” – wyszeptałem, powoli rozwierając jej nogi. Robiłem to z wyczuciem i delikatnie, nie jak rasowy porno-star, dla którego jest to już odruch. Ania zdawała się coraz bardziej ufać. Nie stawiała oporu i po chwili siedziała na blacie z rozchylonymi nogami. Przesunąłem ręce z kolan na jej wewnętrzną stronę ud i delikatnie dotykałem jej skóry. Nie spieszyłem się, wiedziałem że nikt i nic nam nie przeszkodzi. Nawet dzwonek komórki po chwili nie oderwał nas od tej namiętnej sytuacji. Spojrzeliśmy na siebie – widziałem w jej oczach to coś. Te emocje, to podniecenie... to zaufanie. Przyłożyłem twarz do jej wzgórka łonowego, poczułem włoski. Delikatnie całując kierowałem się coraz niżej, słysząc to coraz wyraźniejszy oddech siostry. Postanowiłem to uczucie pierwszego kontaktu z jej cipką spotęgować do maksimum. Pochyliłem troszkę głowę i wystawiając język polizałem jej cipkę od dołu do góry aż po same włoski. Anię przeszedł najwyraźniej dreszcz rozkoszy, nie była nawet w stanie skontrolować odgłosów i ciche „aaaahhhhh…” wydobyło się z jej ust.
Wiedziałem, że idę zgodnie z planem – dostarczam to czego potrzebuje, przyjemności. To kobieta jest najważniejsza w stosunku, nie mężczyzna. To kobieta jest źródłem piękna i to ona powinna być zaspokojona najpierw. Informacje jakie dostarczane są przez media wskazują na samolubność mężczyzn. Ja nigdy się z tym wzorem nie utożsamiałem. I także teraz, kiedy miałem przed sobą moją siostrę, starałem się wykonać moją rolę jak najlepiej.
Przyłożyłem usta do jej cipki i wsadzając do niej język zacząłem wykręcać nim na wszystkie strony. Prawą ręką jednocześnie sięgnąłem w górę i złapałem jej pierś. Jednak szybko ją opuściłem, by położyć ją na jej pośladku i przycisnąć bliżej siebie, by wejść jeszcze głębiej. Ania wtenczas położyła swoją rękę na mojej głowie i mimowolnie docisnęła. Wylizywałem ją w środku jeszcze kilkanaście dobrych sekund, aż wreszcie fala namiętności eksplodowała. Siostra odchyliła się w tył, ręce położyła na blacie za sobą i otwierając szeroko usta zdawała się jęczeć z rozkoszy. Nadal jednak nie przestawałem. Chciałem, by uczucie towarzyszące jej trwało jak najdłużej. By polubiła to i kto wie, nie chciała spróbować ponownie. Ania zamknęła oczy, oddychała szybko, w jej wnętrzu właśnie rozlała się fala gorąca, impuls przeszywający jej ciało, od cipki aż po sam czubek głowy. Złapała mnie za włosy i lekko odsunęła od siebie dając do zrozumienia abym przestał. Popatrzałem w jej oczy, przepełnione były rozkoszą. „To mój pierwszy orgazm” – wyszeptała. „Dziękuję” – dodała jeszcze cichszym głosem. Wstaliśmy i przytuliliśmy się do siebie. Chwilę staliśmy w takiej pozie, sami w łazience, ona nago ja w ubraniu, ona po orgazmie jak po dogodzeniu jej. Ania cofnęła głowę i patrząc mi prosto w oczy powiedziała – „Ty to jednak umiesz doprowadzić dziewczynę do błogości, gdzie się tego nauczyłeś?”. Nie przeciągając długo tej odpowiedzi powiedziałem, iż mam kilka źródeł wiedzy na ten temat, jednak to ona była moją pierwszą żywą praktykantką. I wydawało mi się, iż sprawiłem się bardzo dobrze. Nie posiadałem się ze szczęścia, nie dość iż oglądałem ją nago, to jeszcze ją zaspokajałem. To chyba na zawsze zapadnie w moją pamięć.

Prolog do Części 8

Zaczął się weekend. I akurat gdy z dnia na dzień sytuacja zaczęła się coraz to bardziej rozkręcać, coś zmusza mnie do wyjazdu z domu. Tą złą informację obwieścił mi mój kalendarz, na którym wyraźnie zaznaczyłem ten weekend. Był to czas wypadu z kumplami do domku letniskowego jednego z nich na całe trzy dni. No może nie do końca, bo wyjazd jest w piątek wieczorem, ale to i tak sporo. Szykowało się niezłe picie, i to bynajmniej nie Pepsi. Nie, Coca-Coli też nie. Jak poinformowali mnie kumple, kilku starszych kolesi miało już przygotowane swoje flaszki. Łącznie jechaliśmy tam w sześć osób. Sami chłopacy niestety, ale jak **** się nie umoczy, to robak się zaleje. Mama nawet zadowolona była z wyjazdu, w końcu oderwę się od tego domu i pobawię się trochę nad jeziorkiem, popływam kajakiem, pogram w siatkówkę i poopalam się. Biedna, naiwna matka. Tam gdzie jedziemy do plaży jest spory kawałek, domek stoi w lesie, a wokół żadnych sąsiadów. Ale to szczegóły o których przecież nie musi wiedzieć. Przygotowania szły spokojnie, spotkałem się z paroma kumplami by obgadać ostatnie szczegóły, ale nic poza tym. Szkoda mi było opuszczać dom w takim momencie. Wydaje mi się, iż to co do tej pory osiągnąłem w kontaktach z siostrą, zostanie zapomniane i stanie się znów tylko marzeniem. W międzyczasie dowiedziałem się, iż do Ani w moje miejsce przyjdzie na noc przyjaciółka. Nie znałem jej dobrze, tylko z widzenia. Wiedziałem że ma na imię Gosia, jest w moim wieku i chodzi do tej samej szkoły co my. No i że bardzo się przyjaźnią, od kilku lat spędzają większość wolnego czasu ze sobą. No ale pewnie i tak by nikt mi nie powiedział o tym że przychodzi, gdyby nie to, że przypadkiem usłyszałem jak mama gadała z Anią na ten temat. „No to mnie ominą fajne widoki” – pomyślałem i zabrałem się do dalszego pakowania.
Samochód miał przyjechać po mnie o 18.00, więc zostało jeszcze kilka minut. Szybkie sprawdzenie bagażu, przypomnienie sobie co zabrałem i co do czego mi się przyda, dzwonek do drzwi – w pośpiechu idę otworzyć z myślą, że już po mnie przyjechali i... w drzwiach stoi młoda dziewczyna, blondynka, podobnego wzrostu do mojej siostry, ubrana w białą koszulkę, dżinsową kurtkę i białe spodnie. „Cześć! Jest Ania?” – zapytała i w tym momencie dojrzała moją siostrę w pokoju, która wezwała ją znaczącym skinieniem głową. Gosia minęła mnie i ruszyła w stronę pokoju. To co zobaczyłem... białe springi wyraźnie były widoczne pod jej białymi spodniami. Olśniewający widok, zważywszy na to, iż miała bardzo ładne ciało, wręcz idealną figurę. „Takie laski a mnie w domu nie ma” – przemknęło mi przez myśl. „Ej stary, idziesz?” – dobiegł mnie głos z klatki schodowej. W miejscu skąd dobiegał owy głos, stał mój kumpel i patrzał się na mnie nie mogąc zrozumieć co mnie tak zamuliło, że nawet nie wiem co się wokoło mnie dzieje. „No idziesz? Nie to nie, jedziemy bez ciebie!” – rzucił i ruszył do wyjścia. „Ej, co jest?” – krzyknąłem za nim, lecz w tej chwili dobiegł mnie jego śmiech i wołanie – „Czekamy w wozie, spiesz się!”. Ostatni raz spojrzałem w stronę gościa naruszającego teren mojego pokoju i wyszedłem po uprzednim pożegnaniu się z mamą. Dziewczyny zaśmiały się w swoim pokoju i ruszyły do okna. „Tylko mi tam żadnych lasek nie podrywaj” – usłyszałem od Ani, co zabrzmiało jak mała aluzja, nie sądzisz? Popatrzałem się ostatni raz w okno z którego wyglądały dwie młode i piękne dziewczyny i wsiadłem do wozu. No ale niestety tego samego nie byli w stanie zrobić moi dwaj pozostali kumple, którzy wciąż stali i gapili się w moje okno. „Ej koleś, ty masz tam takie laski, że ja nie jadę - idę nocować do ciebie” – rzucił jeden z nich. „No spoko, tylko najpierw nas tam zawieź” – powiedziałem do niego sarkastycznie. I ruszyliśmy. To się działo w moim domu podczas mojej nieobecności, wiem z późniejszej opowieści mojej siostry. A więc...

Część 8 – Dziew(icze)częce zabaw(y)ki

Drugiego wieczoru mojej nieobecności dziewczyny podczas rozmowy zeszły na tematy erotyczne i dotyczące sexu. Okazało się, iż Gosia także nie była jeszcze z chłopakiem, lecz miała duże doświadczenie w onanizowaniu się różnymi rzeczami. Robiła to nader często marząc o chłopaku, posłusznym jej i mogącym spełnić każdą jej zachciankę. Ale która dziewczyna nie chciała by mieć takiego faceta w domu. Wbrew pozorom to nie wygląda na pantoflarza i męską babę, jak zasugerowała Ania. To według Gosi obraz prawdziwego mężczyzny, wrażliwego na piękno kobiety, ale i zarazem silnego i męskiego jak przystało. No ale to tylko kobiece punkty widzenia. Czas było przejść do innych rzeczy interesujących obydwie dziewczyny. Na pierwszy ogień poszły tampony, potem mowa była o diecie i w końcu o biustach, przede wszystkim tym Kaśki. Gosia wyszła z sugestią, iż Kaśka może coś sobie tam wpychać by zaimponować chłopakom, co i Ania uznała za prawdopodobne. I po chwili dodała: „A jak ci się widzi mój? Jak go oceniasz?”. Gosia biorąc ją za rękę i ciągnąc w stronę lustra odpowiedziała jak gdyby nigdy nic: „To mi go pokaż”. Gdy obie stanęły przed lustrem, Ania podwinęła koszulkę i pokazała swój biust. To samo zrobiła i Gosia (Ah Boże, czemu mnie tam nie było!?). „Całkiem nieźle, choć wydaje mi się, że tobie bardziej się rozwinął” – powiedziała Gosia do mojej siostry. Jednocześnie stanęła za nią i położyła ręce na jej piersiach uformowanych w staniku. „Tak, moje nie są takie owalne” – potwierdziła swoje przypuszczenia odnośnie biustu Ani. Przez chwilę zapadła cisza, dziewczyny wpatrywały się w lustro ukazujące Gosię stojącą za Anią i dotykającą jej piersi. „A jak z twoją higieną no tam.. wiesz, w okolicach bikini?” – powiedziała Ania odwracając się do koleżanki. „Chodzi ci o włoski łonowe? Czytałam wiele o tym i postanowiłam sobie je wszystkie zgolić” – zwierzyła się Gośka. „Taaak? Ja bym chyba nie zrobiła tego. I jak się z tym czujesz?” – z niedowierzaniem kontynuowała moja siostra. „Dobrze dosyć, kwestia przyzwyczajenia...” – i po chwili dodała – „Chcesz zobaczyć?”. Ania skinęła głową. Jej koleżanka zdjęła swoje spodnie kładąc je na krześle i usiadła na łóżku. Chwyciła jeszcze kciukami za swoje majteczki i szybkim ruchem, jednocześnie podnosząc na chwilkę pupcię z łóżka, opuściła je do kostek i szybkim ruchem nogi zrzuciła na podłogę. Ania usiadła na podłodze tuż przed nią. Jako że Gosia rozszerzyła nogi, moja siostra mogła jednocześnie oglądać jej wygolony wzgórek łonowy jak i cipkę Gosi. Najpierw przybliżyła nieznacznie głowę, po chwili jednak wyciągnęła nieśmiało rękę. Spojrzała na twarz Gosi, jednak nie widząc żadnego sprzeciwu czy zdziwienia, wyciągnęła rękę dalej i dotknęła wzgórka łonowego swojej przyjaciółki. Po krótkich oględzinach spojrzała na Gosię i z ciekawości zapytała: „Dotykałaś się już kiedyś z inną dziewczyną?”. Dziewczyna pokiwała głową i dodała: „Kiedyś z moją przyjaciółką próbowałyśmy takich rzeczy, tak w ramach eksperymentu, gdy jeszcze faceci byli dla nas niedostępni.” Ania z ciekawością wpatrywała się w twarz Gosi, gdy ta kontynuowała swoją wypowiedź. „To naprawdę fajna rzecz, można się wiele nauczyć o swoim ciele. Ty tego nigdy nie próbowałaś?” – zapytała. Ania nie widziała co odpowiedzieć. Z jednej strony miała już takie doświadczenia ze mną, ale czy powiedzieć o tym Gosi? „Nie, ja nie umiem nawet dobrze się całować” – wymamrotała Ania. „Nic straconego” – odpowiedziała jej przyjaciółka i klękając przy niej przed łóżkiem szeptem na ucho dodała: „Mogę cię nauczyć”.
Dziewczyny spojrzały po sobie, trochę z niepewnością i zarazem chęcią poznania dalszych losów tej przygody. Jednak Gosia nie czekała na odpowiedź. Zbliżyła swoją twarz do twarzy Ani, tak że dotknęły się nosami. Wszystko stawało się coraz to bardziej romantyczne, jej powieki wolno opadały, głowa sama zaczęła się przekręcać na prawą stronę. Ania zachęcona śmiałością dziewczyny, także wolno zamknęła powieki i przygotowała się na pocałunek, który po chwili nastąpił. Usta złączyły się w jedność... Ania wzięła rękę i objęła nią głowę Gosi, ta natomiast położyła swą rękę na siostry wewnętrznej stronie uda i wolno przesunęła w kierunku rozkroku. Obydwie coraz to czulej zaczęły się całować, nieco szybciej, lecz wciąż zachowując nastrojowość spokojnego całowania. I chyba ten nastrój udzielił się każdej z nich. Oto Gosia klęczała bez spodni i majtek, w samej koszulce przed Anią, która coraz to bardziej angażowała się w tę lekcję całowania. Dziewczyny zbliżyły się do ciebie jeszcze bardziej, tak że stykały się ciałami i wymieniały coraz to gorętsze pocałunki między sobą. Gosia będąc prawie na wpół nagą, nie chciała być sama, więc zaczęła rozpinać obydwiema rękoma spodnie Ani. Ta nie protestowała, lecz by je ściągnąć, musiała stać z ziemi. Gosia szybkim ruchem odpięła spodnie, wciąż całując się z Anią, a ta nie przerywając tej jakże wciągającej czynności, wykręciła się z dżinsów i rzuciła je w kont pokoju. Gosia złapała Anię za ramiona i zamieniając się z nią miejscami, rzuciła ją na łóżko, a sama delikatnie i zmysłowo wspięła się na nią i uklękła na wysokości pasa, pochylając się jednocześnie do przodu i oddając przyjaciółce jeszcze jeden soczysty pocałunek, tym razem z języczkiem. „My dziewczyny powinnyśmy wiedzieć jak sobie dogodzić...” – wyszeptała nie mącąc nastrojowej ciszy Gosia. Odchyliła się do tyłu i położyła obydwie ręce na piersiach Ani. Ta natomiast nie pozostając bezczynna, zaczęła delikatnie dotykać Gosię w okolicach ud i cipki. Słychać było coraz wyraźniejsze oddechy dziewczyn. Gosia postanowiła podwinąć bluzkę przyjaciółki i dzięki jej pomocy uwolniła jej piersi z biustonosza. Teraz mogła swobodnie je pieścić i dotykać, czym natychmiastowo się zajęła, co chwilę jednak pochylając się i całując się z moją siostrą. „Słyszałaś o pozycji 69?” – zapytała Gosia. „Tak, i już wiem co masz na myśli...” – to mówiąc Ania wstała do pozycji siedzącej i zmusiła tym razem Gosię do położenia się na plecy. Nastolatki doskonale się rozumiały. Anka wstała, stanęła nad twarzą Gosi i po odwróceniu się o 180 stopni, uklękła tak, by jej cipka znajdowała się tuż przed twarzą partnerki. Gosia złapała wąski pasek od stringów zakrywających cipkę i odchyliła go na tyle, by mogła swobodnie ją lizać i pieścić. Tym samym zajmowała się Ania po drugiej stronie. Zapewne cudownie obydwie wyglądały w tej pozie. Ania z wypiętym tyłeczkiem nad twarzą Gosi, która zawzięcie lizała jej szparkę wyglądała pewnie bosko. Taka wzajemna zabawa trwała około dwunastu minut, dziewczyny nie miały siebie chyba dość. Gdy już każda z nich doszła do orgazmu, położyły się na chwilę obok siebie wtulone w swoje ciała. „Kocham cię Gosiu. Kocham cię jak przyjaciółkę” – wyszeptała Ania. „Tak, jesteśmy przyjaciółkami od wszystkiego, ze wspólnymi przeżyciami, wspólnym doświadczeniami, bez sekretów” – podsumowała Gosia. „A propo sekretów” – zaczęła moja siostra... „to nie powiedziałam ci czegoś o co dzisiaj mnie pytałaś”. Zainteresowanie Gosi wzrosło, popatrzyła na Anię, która podniosła się i oparła o drugi koniec łóżka. Siedziały tak naprzeciwko siebie, Ania w samych majteczkach, Gosia w samej koszulce. „Pytałaś się mnie czy ja nie miałam takich praktyk wcześniej.” – kontynuowała Ania... „otóż miałam”. „Tak? Z kim?” – zapytała Gosia. Ania popatrzyła jej się prosto w oczy: „Nie wiem jak to powiedzieć... ehhh... z własnym bratem”.
SpicePlatinum jest offline   Reply With Quote
Old 18-05-05, 11:43   #5
SpicePlatinum
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 58
„W łóżku z siostrą”
Część 9 – Prysznic(owe) no(ło)wy

Niedziela trwała w najlepsze, ja natomiast szczęśliwy wróciłem do domu. Nic tak nie cieszy jak widok swojego pokoju, swojego miejsca azylu... no może nie do końca, bo po chwili zjawiła się Ania. „Cześć! Jak było?” – zapytała z uśmiechem na ustach. „A dobrze, dziękować” – powiedziałem żartobliwie sloganem z pewnego filmu. „No to fajnie, że ci się wycieczka udała” – powiedziała siostra i ruszyła z powrotem do kuchni. Postanowiłem udać się wpierw do łazienki, by przemyć swoją zmęczoną twarz i już tam dostrzegłem pierwsze zmiany jakie mnie ominęły. „Gdzie nasza wanna?” – krzyknąłem desperackim głosem w kierunku kuchni. „Hihi, jak się przestraszył. Spokojnie, był u nas hydraulik w sobotę rano i przy okazji wspomniał o nienajlepszym stanie wanny. Mama postanowiła więc wydać ją za jakieś grosze, ponieważ dostała za darmo kabinę prysznicową” – uświadomiła mnie siostra. No i rzeczywiście, na miejscu wanny stała teraz nie najwyższej klasy kabina, z rozsuwanymi drzwiami, nawet można by rzec, że dość duża. Od razu widać było, że to nówka, lecz z gatunku tych tańszych. Na pytanie jak ją dostaliśmy, usłyszałem że mama została nagrodzona nią przez firmę, jako jeden z tych podarunków dla najbardziej zasłużonych pracowników, najdłużej pracujących u nich. No i mamie trafiła się kabina prysznicowa. A że dostała ją za darmo, zarobiła na wannie kilka groszy. „Cóż za interes” – pomyślałem. „A widziałeś nowe łóżko?” – zapytała Ania. W głowie pojawiła się tylko jedna myśl... sami wiecie jaka. Wyszedłem z łazienki i spojrzałem na pokój. „No więc mamy w końcu drugie łóżko” – powiedziałem cicho. Cieszyć się czy smucić? Sam nie wiem. Odwróciłem się do Ani i z wewnętrzną obawą spytałem: „Coś jeszcze wydarzyło się podczas mojej nieobecności, o czym warto żebym wiedział?”. „Nie, raczej nie...” – odpowiedziała i znów ruszyła do kuchni. Pamiętałem wciąż w jakich stosunkach byliśmy, więc gdy dostała z powrotem swoje łoże, nie będziemy już więcej spali razem. No ale doszedłem do wniosku, że jakoś przeżyję tę stratę i zabrałem się do rozpakowywania.
Dalsza część dnia minęła w miarę spokojnie, dużo opowiadałem jej o tym co działo się na wyprawie, jak to mój kumpel zaczął wymiotować w domku i musieliśmy się wynieść do lasu i jednocześnie czekać, aż domek się przewietrzy. Jak inny z kumpli, tych starszych, zaczął po kilku browarach palić gumę wozem i na ręcznym wchodzić w zakręty – taki mały pokaz dla zebranych. Ogólnie było fajnie. Ania z uwagą siedziała na podłodze i przysłuchiwała się, raz po raz chichocząc z tego co słyszy. Gdy tak siedziała, a ja kończyłem właśnie wywód o kumplu sikającym do jeziora, dostrzegłem w niej to, co tak mnie przyciągało przed wyjazdem. Była piękna. Od razu w moim mózgu pojawiło się wspomnienie z łazienki, gdy miałem okazję jej dogodzić. Szybko postanowiłem jednak o tym przestać myśleć, by znów nie znaleźć się w głupiej sytuacji, więc szukając czegoś co może zastąpić to wspomnienie pomyślałem o jakimś tłustym i obleśnym facecie. Poskutkowało, od razu mojej krwi odechciało się napływać do członka. No dobra, czas sprawdzić kabinę. „Idę się wykom... to znaczy wziąć prysznic” – z przyzwyczajenia zacząłem mówić starą, nie obowiązującą już regułkę. Ania wstała z podłogi i usiadła przy biurku, ja natomiast wstałem przed chwilą z tamtego krzesła na którym usiadła, zdjąłem szybko koszulkę i podszedłem do szafy po ręcznik. Gdy już znalazłem odpowiedni obiekt mojego pożądania (tak, ręcznik), wszedłem do łazienki. Było w niej jakby trochę więcej miejsca. „Może to i dobrze, że mamy prysznic” – pomyślałem i opuściłem bokserki. Podszedłem do lustra i stojąc tak nago patrzyłem przez chwilę na swoje ciało. Chwila zadumy jednak nie trwała wiecznie i po chwili już rozsuwałem drzwiczki od kabiny. Po krótkotrwałych oględzinach i zapoznaniu się z nowym sprzętem domowego użytku, odkręciłem wodę i lunął na mnie zimny strumień wody. „Brrrr... Tego nie potrzebowałem” – gwałtownie zareagowałem na zimną wodę. Jednak już po chwili pierwsze krople były znacznie cieplejsze. Przystąpiłem więc do standardowych procedur mycia, czyli mydełko w płynie, szamponik i te sprawy. Kabina zdążyła już cała zaparować. „Ahhh, mydło wleciało mi do oczu. Ałłł!” – wymamrotałem do siebie i szybko zacząłem przemywać oko wodą. Po chwili jednak poczułem zimno. Sprawdziłem wodę – ciepła. No to co to było? Nic nie widziałem przez to mydło, ale pouczyłem czyjąś obecność, jakby mi się ktoś przyglądał. Takie rzeczy się wyczuwa, jeżeli jest się wyczulonym na otaczające cię rzeczy. Coś zaskrzypiało, po chwili drugi raz. Potem usłyszałem dźwięk domykających się do końca drzwiczek od kabiny. Co było robić, szybko wsadziłem głowę pod strumień wody, by odzyskać mój cenny wzrok i gdy już mogłem patrzeć, ujrzałem ją. Stała tuż koło mnie, w skąpej koszulce i majteczkach. Woda z prysznica monotonnie skraplała nasze ciała, dzięki czemu jej biała koszulka stawała się coraz to bardziej prześwitująca. „I co, jak ci się podoba?” – zapytała. „Pasuje idealnie, nie za duża i taka akurat, dobrze że biała, powinna być częściej używana” – odpowiedziałem wpatrując się w jej obcisłą koszulkę, pod którą coraz dokładniej malowały się piersi mojej siostry. „Wiem mamie, też się podoba ta kabina” – z uśmiechem odpowiedziała Ania i objęła mnie w pasie. „Zanim wyjechałeś, przeżyłam cudowne chwile w tej łazience. Napracowałeś się, chyba powinnam ci się jakoś odwdzięczyć. Z drugiej strony muszę w końcu nauczyć się to robić...” – powiedziała mi prosto w twarz, niemal stykając się ze mną noskiem. „Pomożesz mi w tej nauce?” – zapytała niewinnie po chwili. Nie wiedziałem co powiedzieć przez chwilę, lecz mój dojrzewający instynkt faceta podpowiedział mi bezbłędnie: „Nauka to potęgi klucz, więc się ucz...”.
Ania wzięła rękę i wodząc nią po moim pośladku, po chwili po udzie, złapała w rękę mojego szykującego się do wzwodu penisa. Swoją drogą ciekawe, że zaczął budzić się dopiero teraz, w końcu stoimy pod prysznicem razem już kilkadziesiąt sekund. Siostra złapała go w rękę i odczekała chwilę aż do pełnej erekcji, czując jak nabrzmiewa i się powiększa. Przez cały czas patrzała mi w oczy, miała taki kochany wyraz twarzy, wyglądała na nowicjuszkę spragnioną doznań erotycznych, a zarazem na dziewczynę, która wie co robi. Poruszała chwilkę ręką w przód i tył, by jeszcze bardziej pobudzić mojego penisa i uklękła przed nim. Woda delikatnie spadała na nasze ciała, jednak staliśmy tak, że w większości leciała ona na moje plecy, dzięki czemu nie przeszkadzała aż tak bardzo mojej siostrze w jej zadaniu, mimo iż była ona już także cała mokra. Ania złapała jedną ręką moje jajka i zaczęła się nimi bawić, co jakiś czas całując i je liżąc. Zastanawiałem się nawet, czy nie oglądamy czasem tych samych filmów erotycznych. Gdy postanowiła ściągnąć napletek, otworzyłem usta by coś powiedzieć, jednak od razu po wyduszeniu z siebie krótkiego „eeee”, Ania wtrąciła się w moją wypowiedź. „Zaufaj mi, dowiedziałam się, że nic się nie stanie po odkryciu całego żołądzia, a w zasadzie to jego powinno się odkrywać właśnie ściągając skórkę” – powiedziała. Nie wiem czemu, ale spokojnie zawierzyłem tym słowom i pozwoliłem jej na to co chciała zrobić. Złapała napletek pomiędzy trzy palce i zaczęła powoli odsuwać w tył. Żołądź wychodził swobodnie, nawet w dalszej części ściągania z którą nie byłem jeszcze zaznajomiony. Napletek po chwili zatrzymał się we wgłębieniu za żołądziem i pierwszy raz mogłem ujrzeć w pełni mojego małego przyjaciela. Tak samo moja siostra. W akompaniamencie wody, Ania najpierw polizała główkę, a później wsadziła ją sobie do ust. Poczułem to doskonale. Jej wargi całkowicie okalały żołądzia, kończyły się w miejscu napletka. Za to jej język pracował jak szalony. Już po chwili zaczęła wykonywać także ruchy głową, a jaj usta powoli zaczęły się przesuwać po moim prąciu tak, jak robiła to ręka podczas masturbacji. Tyle że tym razem rękę miałem przy sobie i nic nie musiałem robić. I to jest ta dominacja seksu oralnego nad onanizmem. Ania zawzięcie pracowała, by zrobić mi dobrze. Chciała zapewne, bym przeżył tak samo dużo rozkoszy jak ona tam na blacie nieopodal kilka dni temu. Jej ruchy były coraz szybciej, widać było, że wychodzi jej to coraz płynniej, uczy się, przyzwyczaja. W międzyczasie mnie nawiedzały miłe bodźce płynące z mojego penisa do mózgu. Przyjemność była duża. Sam przez chwilę zacząłem wykonywać drobne ruchy pchające, wkładające penisa w jej gardło jeszcze głębiej, jednak zaprzestałem tego, gdy zauważyłem jej oddalenie się, by mój penis tak głęboko nie wchodził jej w usta. Ania zaczęła sobie pomagać także ręką, którą do tej pory pieściła moje jądra. Położyła ją na penisie i zaczęła poruszać niż, co w połączeniu z pracą jej ust i języka, było cudownym przeżyciem. Nie zwracałem uwagi, że woda się marnuje, nic mnie nie obchodziło, maksymalnie czerpałem rozkosz z tej chwili. „Poczekaj, zaciśnij usta jak najmocniej na moim penisie i staraj się nie ruszać” – zaproponowałem Ani. Ciekawa tego doświadczenie, zgodziła się, jednocześnie opierając się o jedną ze ścian kabiny. Przybliżyłem się i zacząłem wykonywać ruchy pchające. Ania tylko klęczała i zaciskając usta najmocniej jak mogła, pracowała samym języczkiem za każdym razem gdy główka penisa znalazła się dostatecznie głęboko w jej jamie ustnej. To jeszcze bardziej spotęgowało moje doznania, uważałem przy tym, by Ania nie zakrztusiła się gdy za głęboko włożę i by miała jak oddychać. Nie chciałem jej spłoszyć, czy przestraszyć, jednak moje hormony pragnęły jak największych doznań. Także ona nie pozostawała bierna i włożyła sobie rękę do majteczek. Para unosiła się wokół nas, było gorąco i pikantnie. Czułem że dochodzę. Odsunąłem się zatem trochę od siostry, by nie spuścić się w nią, jednak ona wyczuła ten moment sama zaproponowała. „Spuść mi się do ust, chcę posmakować spermy” – szybko powiedziała. Więc zrobiłem jak chciała. Wykonałem jeszcze kilka ruchów ręką i pierwsza fala spermy trafiła do jej gardła. Nie była chyba na taki mocny wystrzał przygotowana i na chwilę się zakrztusiła, jednak odkaszlnęła i ponownie podniosła głowę w moim kierunku. W jej oczach pojawiły się łzy, a ja tym czasem wystrzeliwałem ostatnie partie plemników na jej ciało. Po kilku minutach zakręciłem wodę.
Ania pierwsza wyszła z kabiny, ja tuż za nią. Cała mokra zostawiała ślady na posadzce, jednak wyglądała prześlicznie w mokrych majteczkach przez które widać było włoski łonowe i w prześwitującej koszulce pod którą nie miała stanika. Odwróciła się do mnie i patrząc głęboko w oczy spytała: „I jak... potrafię to robić? Czy nie podobało ci się?”. „Bardzo, na pewno twój przyszły chłopak spędzi z tobą niezapomniane chwile, na przykład pod prysznicem” – odrzekłem. „Oby, nie chcę wyjść na idiotkę, że nie potrafię tego robić...” – smutno powiedziała w moją stronę. „Ale dzięki, że zgodziłeś się bym na tobie to spróbowała ten pierwszy raz” – dodała. „Od tego są bracia...”, „kurcze, głupio zabrzmiało” – pomyślałem. „To znaczy od pomagania” – dodałem szybko. „Nikt nie ma tak fajnego brata jak ja” – rzuciła Ania na odchodne i puściła mi oczko, a zaraz potem wyszła z łazienki.

Ostatnio edytowany przez SpicePlatinum; 18-05-05 at 13:37.
SpicePlatinum jest offline   Reply With Quote
Old 18-05-05, 13:38   #6
SpicePlatinum
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 58
Część 10 – Puł(chr)apka na test(ogi)era

Zamknąłem drzwi. „Wreszcie w domu, jak mnie ta szkoła nudzi” – pomyślałem i od razu skierowałem swój krok do pokoju. Po przejściu przez próg, swoją uwagę skierowałem w lewo na jakąś postać wychylającą się przez okno. Była ubrana w białe spodnie, przez które doskonale było widać stringi. I traf chciał, że wypinała się tyłeczkiem w moją stronę nie widząc, że wszedłem. Zapuściłem się trochę bardziej w głąb pokoju i rzuciłem w jej kierunku „cześć”. Odwróciła się... To co ujrzałem przez chwilę mną wstrząsnęło. Nosiła obcisłą koszulkę uwydatniającą jej kształty, widać było że nie ma założonego stanika. Na twarzy miała ostry kamuflaż... eee, znaczy się makijaż, podkreślający jeszcze bardziej jej kobiece cechy. „Nowy Rimmel?” – zapytałem nie mając nic sensowniejszego do powiedzenia. „Widzę że ci się podoba” – uśmiechnęła się i dodała, że Ania wyszła przed chwilą do sklepu, a że akurat ona ją odwiedziła, to Ania poprosiła ją by na nią zaczekała. Tak, to była Gosia, jej przyjaciółka. Po tej krótkiej informacji Gosia ruszyła do kuchni, by coś przegryźć, a ja rzuciłem na reszcie tę torbę w kąt i akurat przypomniałem sobie pewien schemat z wyjazdu. Co tam się działo... Ale dobra, nie czas na takie opowieści, ważniejsze jest to co siedzi u mnie w kuchni i wyżera mi ostatnie partie jedzenia z lodówki. „Możesz tu podejść?”. No i masz, zawołało mnie. „Już idę” – rzuciłem w stronę kuchni i po zdjęciu ostatnich zbędnych rzeczy typu buty, ruszyłem do kuchni. Gosia stała przed szafką i usilnie próbowała coś z niej wydobyć, ale była za mała. No i jak to w takich sytuacjach bywa, mężczyzna musiał wkroczyć do akcji. „Możesz mi podać te płatki co stoją na samej górze szafki?” – mruknęła do mnie i z iskierką w oku podarowała mi soczysty uśmiech. Nie miałem wyjścia, swoją drogą ciekawa sytuacja. Jeszcze chwilkę popatrzałem na jej cudną pupcię i podszedłem do niej od tyłu. Gosia musiała mnie poczuć, ponieważ troszkę się przysunęła do mnie, jednocześnie oddalając się minimalnie od szafki. No nie powiem, sytuacja interesująca, lecz muszę się skupić na płatkach, inaczej będzie po mnie. Tylko żeby mi nie stawał. Tylko żeby mi nie... oj. Gosia widać nie próżnowała. Umiejętnie nie dopuszczała mnie do sięgnięcia płatków (swoją drogą szafka jest tak wysoko, że nawet ja się muszę wyciągnąć na całego, by je sięgnąć). Jej tyłeczek pocierał się cały czas o moje krocze i chyba nie robiła tego nieumyślnie. Czułem jak mój penis twardnieje. No ale skoro tego chciała, to może oczekuje takiego obrotu spraw? W końcu to mój dom, jak się zbulwersuje to nie wyrzuci mnie z niego, najwyżej sama wyjdzie i będzie po sprawie. Po takiej analizie czułem się spokojny i już nie hamowałem mojego wzwodu. Po chwili Gosia też go poczuła. Na jej ustach namalował się uśmieszek, a z ust wydobyło się tajemnicze stwierdzenie: „Dobrze wiedzieć”. Popatrzyła na mnie zalotnie i ocierając się o mnie wyszła z kuchni idąc do telefonu komórkowego, który właśnie przed chwilką zaczął dzwonić. Zacząłem się zastanawiać – o co chodziło? Dobrze wiedzieć co? Że nie jestem impotentem? Że nadal mi staje? A może wie coś więcej, o czym ja nie wiem? Nieważne. Po chwili rozległ się głos Gosi z pokoju. „Ania dzwoniła. Powiedziała że musi iść jeszcze coś załatwić i wróci później i mam nadal na nią czekać. Chyba ci to nie przeszkadza?”. „Nie, jest luz” – odkrzyknąłem zajadając jabłko. „Jest wszystko super, sam na sam z laską, która coś planuje. Tu może się coś zdarzyć” – pomyślałem.
Mijały kolejne minuty, a nic ciekawego nie przychodziło mi do głowy. „Może będzie coś interesującego w TV?” – powiedziałem do Gosi wchodząc do pokoju. „Tak, możemy sprawdzić” – odpowiedziała i po chwili razem udaliśmy się do pokoju matki, która była w pracy. Usiadłem na kanapie, myślałem że ona skorzysta z fotela, jednak usiadła koło mnie i pomalutku wtuliła się w moje objęcie, które dla niej otworzyłem. Po chwili znaleźliśmy sobie z nudów lepsza pozycję, przewracając się po tej kanapie i śmiejąc się jak zakochana para. Wyszło na to, że ja leżałem wzdłuż kanapy, a ona leżała koło mnie wtulona w moje ciało. No ciekawe, dziewczyna którą ledwo znałem jest taka bezpośrednia. Aż nie miałem odwagi włączyć na kanał 69, by jej nie spłoszyć, więc postanowiliśmy po raz n-ty obejrzeć film Psy, który właśnie się rozpoczynał. Każdy kto widział ten film, pamięta sceny z tą Jugosłowianką czy kim ona tam była, gdy nasz pan Bogusław prosił o objęcie go w pewien specyficzny sposób. No i ja też czekałem na te momenty z nadzieję że coś się wydarzy. Po zacytowaniu wspólnie kilku mniej znanych cytatów z filmu i odrobinie śmiechu, Gosia położyła się na plecach, nie patrząc już na film i zaczęła patrzeć się w moją twarz. „Ładniutki jesteś” – wyszeptała. „A ty... eee... szczerze? Jesteś najładniejszą laską z jaką się widziałem” – usłyszała w odpowiedzi. Jej pocałunek oznaczał chyba podziękowanie. Nagle wzięła moją rękę i położyła sobie na brzuchu, a następnie powoli zaczęła przesuwać w górę po koszulce. Nie trzeba było mi dwa razy pokazywać, po chwili dotarłem do jej piersi i ścisnąłem. Fantastyczny moment, przebija nawet słynne hasło z objęciem nogami z filmu, które właśnie miało miejsce na ekranie nieopodal mnie. Ale już nie zwracałem tam uwagi. Teraz tu, przy mnie leżała Gosia, prosząca się wręcz o pieszczoty. Najpierw pomacałem jedną pierś, po chwili drugą. Ona za ten czas wsadziła sobie rękę w majtki i rozpoczęła się dotykać. Pochyliłem się i zacząłem ją całować, jednocześnie pieszcząc piersi. Jako że leżałem na boku, konkretniej na łokciu jednej z rąk, do dyspozycji została mi tylko ta druga. Przestałem więc pieścić jej piersi i włożyłem ją w miejsce, gdzie Gosia miała już włożoną swoją, do jej majteczek. Poczułem wilgoć, a także jej palce. Majteczki trochę krępowały nasze ruchy, jednak Gosia wzięła moją rękę i skierowała moje palce w kierunku jej cipki. To co się działo pod tym niewielkim skrawkiem materiału, mogłem sobie tylko wyobrazić. Zacząłem wkładać palce do jej otworku. Najpierw jeden, powoli i delikatnie, po chwili dołączyłem drugi, co wyraźnie sprawiło jej jeszcze większą przyjemność. Wiedziałem, że przygotowuje się na porządne doznanie erotyczne. Zaczęła wydawać z siebie odgłosy rozkoszy, ruszała się, a nawet wręcz powiedzieć mogę wiła, pod wpływem ruchów moich palców. To ją widocznie porządnie rozgrzało. „Dobrze wiedzieć, że cię podniecam” – ledwo wyszeptała to stwierdzenie pomiędzy szybkimi oddechami. Wyciągnąłem rękę z jej majteczek i pozwoliłem wstać. Gosia podczas zdejmowania z siebie spodni, zaczęła kontynuować: „Bo słyszałam o tobie pewne fascynujące rzeczy” – delikatnie zmrużyła oczy i popatrzała się przez chwilę na mnie. Stała już bez spodni, w samych majteczkach, które jednak po chwili także wylądowały na podłodze. „O mnie? Co?” – tysiąc myśli przemknęły mi przez głowę, ale nie ta o którą tu naprawdę chodziło. Gosia podeszła do mnie, uklękła przede mną na kanapie na której siedziałem, tak że usiadła mi na wysokości krocza. Pochyliła się jak najdalej mogła, tak że jej piersi wtuliły mi się w twarz. Po sekundzie jednak opuściła się nieco niżej i wyszeptała do ucha: „zrób mi tak dobrze jak swojej siostrze”. Osłupiałem.
Gosia jednak nie pozostawała bezczynna. Szybkim ruchem zdjęła koszulkę i uwolniła swoje piersi. Siedziała teraz na mnie calusieńka naga, jak ją stworzono. To musiało wywołać na mnie duże wrażenie. Zapominając na chwilę o tym co powiedziała, przystąpiłem do dzieła. Złapałem ją za pośladki i mocno do siebie przycisnąłem, jednocześnie zanurzając się w lawinę namiętnych pocałunków. „Jeżeli pozwolisz mi w siebie wejść, poczujesz się tak cudownie jak ona” – wyszeptałem w malutkiej przerwie między pocałunkami. Ręce nadal obściskiwały całe jej ciało, przede wszystkim jej jędrne pośladki. Gosia spojrzała się na mnie, i po chwili odpowiedziała: „Nie traćmy więc już więcej czasu”. Po tych słowach uniosła się na chwilę na swoich kolanach w górę, a ja sprawnie rozpiąłem spodnie, szybko zdołałem je ściągnąć zostając w samych bokserkach. Gosia w tym momencie usiadła, zapewne chciała poczuć mojego penisa jeszcze przed wejściem. Wykonała kilka ruchów do przodu i do tyłu, ocierając się o wybrzuszenie w moich gatkach, i po chwili podniosła się ponownie, jednocześnie sięgając ręką w moich szortów. Nie musiała go długo szukać, odpięła guziczek i wyciągnęła go przez otwór w bokserkach. Mój penis prężył się i już chyba większej erekcji nie mógł mieć. Gosia najpierw lekko obniżyła się, by główka mojego narządu dotykała jej cipki. W takiej pozycji droczyła się ze mną jeszcze chwilkę, zanim mnie wpuściła. W każdym razie było to bardzo przyjemne uczucie i potęgowało moje doznania. W końcu jednak usiadła do końca, zagłębiając dość szybkim ruchem mojego penisa w jej cipce. Nic jednak nie pękło, a jak się potem dowiedziałem, przebiła sobie błonę już dawno podczas masturbacji. Nie było zatem żadnych niespodzianek i mogliśmy spokojnie oddać się naszym namiętnościom. Gosia najpierw powoli, potem coraz szybciej, obniżała się i podnosiła na moim penisie. W ten czas mogłem swobodnie pieścić jej pośladki, piersi, co jakiś czas namiętnie się z nią całować. Jej ruchy były coraz zwinniejsze, lecz w pewnym momencie przestała i zaczęła się poruszać w tył i przód. Nasze łona tarły się nawzajem, przeżywaliśmy chwile rozkoszy. Po chwili Gosia wróciła do poprzedniej metody i coraz mocniej zaczęła wbijać się na mój instrument, który wbrew znanej piosence, był bez gumy. Robiła to coraz mocniej, aż w końcu i ja oderwałem się od rzeczywistości i nie zapanowałem nad sobą. Nasienie wystrzeliło w nią z całą siłą. Magiczne uczucie! Ona to z pewnością poczuła, uśmiechnęła się tylko do mnie i powiedziała, że nie odpuści mi tak szybko. Cały czas mnie ujeżdżała, dążyła do zadowolenia się. Trochę się głupio poczułem, że pierwszy nie dałem rady, lecz po chwili usłyszałem jęki rozkoszy. Gosia przestała i tylko plastycznie ruszała biodrami już tylko siedząc. Z pewnością miała orgazm, bo po chwili z zamkniętymi oczyma położyła się na mnie tak, że nasze ciała przylegały idealnie, a jej głowa była na wysokości mojej. A ja dalej byłem w niej. Siedzieliśmy tak jakiś dłuższy czas, co chwile się jeszcze całując i pieszcząc. Ciągle ze mnie nie schodziła. Czyżby tak podobała się jej ta poza? A może miała ochotę na więcej? Jednak po chwili moje pytania zastąpiła obawa – spuściłem się w nią do jasnej cholery. Co teraz? „Eeee, słuchaj, odnośnie tego mojego orgazmu...” – zacząłem, lecz odpowiedź miała jakby przygotowaną. „Nic się nie bój, to że ty się nie zabezpieczasz, nie oznacza że ja tego nie robię” – odpowiedziała natychmiastowo. Czułem się trochę spokojniejszy, to chyba rozsądna dziewczyna. Tak mi się wydawało.
Wstała ze mnie i zaczęła się ubierać. Przyłączyłem się do niej, jeszcze ostatni raz dotykając jej ciała, pomagając jej włożyć spodnie, zapinając biustonosz. Te momenty były cudowne. Niezapomnianie przeżycie. To przecież był mój pierwszy raz. Po założeniu na siebie wszystkich ubrań, wzięła coś do ręki i wsadziła mi do kieszeni prosząc, bym sprawdził co to dopiero jak wyjdzie. Miałem zamiar dotrzymać tej obietnicy. Gosia poszła do mojego i siostry pokoju, usiadła na łóżku i wyciągnęła swój telefon komórkowy. Szybko wyszukała odpowiednią osobę z listy z którą poczuła chęć pogadania i połączyła się z nią. Mówiła ciszej, jakby chcąc coś ukryć. „Tak, już wszystko załatwione. Możesz spokojnie wrócić do domu” – powiedziała do osoby z drugiej strony słuchawki. „Miałaś nawet rację, to pierwszorzędny zawodnik” – zaśmiała się cicho i żegnając się z rozmówczynią stwierdziła, że musi uciekać, by nie przegapić autobusu do domu. W momencie gdy wszedłem do pokoju, spokojnie oznajmiła, że dzwoniła Ania i mówiła, że za chwilę powinna być w domu. „Dzwoniła?” – pomyślałem. A no może być prawdą, dzwonek mógł być przecież wyciszony. Gosia wstała z łóżka, podeszła do mnie opierając dłonie na mojej klatce piersiowej i obdarowała soczystym pocałunkiem. „Jeszcze się spotkamy, misiu” – oznajmiła i wolno zabierając ręce z mojej klatki ruszyła do wyjścia, poczym znikła w otchłaniach ciemności klatki schodowej. Włożyłem rękę do kieszeni i wyciągnąłem to co mi zostawiła. Okazało się, że były to dwa kapselki po piwie i chusteczki. „Zaraz!” – pomyślałem. „To przecież nie ta kieszeń!”. Szybko włożyłem rękę do drugiej kieszeni i znalazłem. Tym razem były to jej cudownie pachnące majteczki. Przyłożyłem je do twarzy by ostatni raz dzisiaj powąchać ową istotę, która oddała mi się tutaj w pokoju matki. Wkrótce potem wpadła do domu Ania, tłumacząc coś o tym że miała kilka spraw do załatwienia i nie mogła wrócić wcześniej i wspominając że ma nadzieje iż dobrze zaopiekowałem się jej przyjaciółką. „Nawet nie wiesz jak” – pomyślałem. Zbliżała się 22.00, więc szybko skoczyłem pod prysznic i zawlokłem swe wycieńczone zwłoki spać.



[ od autora: dodałem kolejne części, mam nadzieję że spodobają się. Jak widzicie wszystko narasta powoli więc na końcu są większe akcje. Jak znajdziecie jakieś literówki (niektóre poprawiłem), nieścisłości lub błędy, to proszę o poprawienie mnie. I komentujcie, nawet krótkimi zdaniami czy fajne czy nie Zatrzymujemy się na części 10. Zobaczymy co będzie dalej. Na razie nic więcej nie piszę i czekam na oceny. Pozdrawiam, enjoy! ]

Ponad 200 wyświetleń i żadnych komentarzy? Ludzie, wysilcie sie troszke ;-)

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 03-03-11 at 00:20.
SpicePlatinum jest offline   Reply With Quote
Old 19-05-05, 19:42   #7
grager
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 1
super opowiadanie prosze tlyko o dalsza czesc bo na prawde mi sie podoba
grager jest offline   Reply With Quote
Old 20-05-05, 02:01   #8
tomekqs
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 62

Płeć: Mezczyzna
Człowieku!!W skali od 1 do 10 daje 11,super opowiadanie.Mam nadzieje ze to nie koniec.Pozdrawiam
tomekqs jest offline   Reply With Quote
Old 20-05-05, 22:14   #9
Jasiek
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 1
podobało mi się czekam na daszy ciąg
Jasiek jest offline   Reply With Quote
Old 21-05-05, 20:51   #10
Hitman88
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 10
Jedne z lepszych, jakie znalazłem w necie.Szacunek dla Ciebie i czekam na c.d.
Hitman88 jest offline   Reply With Quote
Old 21-05-05, 20:58   #11
Albinoni
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Apr 2005
Postów: 61

Płeć: Mezczyzna
Człowieku nie pamiętam kiedy czytałem takie dobre opowiadanie Koniecznie dawaj kolejne części...!
Albinoni jest offline   Reply With Quote
Old 22-05-05, 15:32   #12
dziabag
Ocieracz
 
Zarejestrowany: Apr 2005
Miasto: WestCoast
Postów: 119

Płeć: Mezczyzna
Zarabisty tekst Tylko Pogratulowac i prosic o wiecej

PS: Czekam na scene z trójkącikiem Ty, Ania i Gosia
dziabag jest offline   Reply With Quote
Old 24-05-05, 00:01   #13
22 latek
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 42
Naprawde opowiadanie jest super

Czekamy na dalszą część. Oby szybko
22 latek jest offline   Reply With Quote
Old 29-05-05, 03:28   #14
L.J.Silver
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Stanley U.K.- teraz
Postów: 48

Płeć: Mezczyzna
O kurcze
Naprawde kawal bardzo dobrego opowiadania. Czekam na ciag dalszy. Narazie najlepsze tu z tego co przeczytalem. Kontynuuj
L.J.Silver jest offline   Reply With Quote
Old 30-05-05, 00:26   #15
tomekqs
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 62

Płeć: Mezczyzna
Hmmm.......ojś coś nic sie nie dzieje,szkoda......cały czas mam nadzieję że może będzie dalszy ciąg....
tomekqs jest offline   Reply With Quote
Old 30-05-05, 00:47   #16
SpicePlatinum
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 58
Być może, ale nic nie powstaje ot tak od razu. Przed sobą mam na razie inny, większy projekt tego typu, ledwo zaczęty, więc na razie on ma priorytet a potem... pożyjemy zobaczymy. Pisanie opowiadań erotycznych to nie czynnosc na którą poświęcam całe dnie tylko taka przy której się relaksuję
SpicePlatinum jest offline   Reply With Quote
Old 30-05-05, 02:22   #17
opolanin
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 1
Najlepsze opowiadanie jakie czytalem
opolanin jest offline   Reply With Quote
Old 30-05-05, 04:52   #18
daroo
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Krapkowice
Postów: 27
zajefajne
daroo jest offline   Reply With Quote
Old 30-05-05, 23:29   #19
Swistaq
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 41

Płeć: Mezczyzna
Wyrabiste
Swistaq jest offline   Reply With Quote
Old 06-06-05, 22:26   #20
yogimisiek
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 1
takiego opowiadania nigdy nie widzialem czlowieku opwinienes dostac nobla !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
yogimisiek jest offline   Reply With Quote
Old 07-06-05, 17:19   #21
JerkItOut
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 15
CzegoŚ Takiego Jeszcze Nie CzytaŁem
Respect!

ps. zarejstrowałem się specjalnie po to żeby to skomentować

Ostatnio edytowany przez JerkItOut; 07-06-05 at 17:27.
JerkItOut jest offline   Reply With Quote
Old 08-06-05, 00:14   #22
ktooooosia
Gwiazdka Porno
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 2 229

Płeć: Kobieta
suuuuuuuuuuper opowiadanie jestem pod wrażeniem
__________________
Chce Cię delikatnie pieścić językiem, powoli wgryzać się w Ciebie, czuć Twój podniecający zapach...

Moja najdroższa gumo do żucia!
ktooooosia jest offline   Reply With Quote
Old 08-06-05, 00:42   #23
Yogo
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 14

Płeć: Kobieta
jestem dopiero przy cz7 ale mnie tak masakrycznie wciagneło ze łoooo hehe obiecuje ze jutro doczytam koncówke bo dzisiaj to juz nic na oczy nie widze dobranoc

no !! skonczyłam i musze powiedziec ze jest po prostu zaje...fajne mam tylko jedno małe pytanko czy te opowiadania są na faktach ??

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 03-03-11 at 00:21.
Yogo jest offline   Reply With Quote
Old 09-06-05, 16:24   #24
JerkItOut
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 15
kiedy możemy spodziewać się dalszych części ??
JerkItOut jest offline   Reply With Quote
Old 15-06-05, 00:27   #25
rafi171
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Wlkp
Postów: 77

Płeć: Mezczyzna
co jak co ale opowiadanko dobre w *** powiedział bym że pierwsza klasa i czekam na nastepne opowiadanka. Są naprawde dobtrze napisane bo treść nie jest jakaś hujowa tylko zdania są tworzone w odpowiednich kolejnościach z dobrą precyzją. Gratuluje Ci tego

Kultura wypowwiedzi...

Ostatnio edytowany przez Bender; 15-06-05 at 07:37.
rafi171 jest offline   Reply With Quote
Odpowiedz
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Opowiadania erotyczne > Opowiadania Autorskie

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:34.
   Archiwum