Powiadomienia

Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Związki
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Link do wątku Wygląd
Old 03-05-21, 11:19   #1
Hyarmen
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2013
Postów: 5

Płeć: Mezczyzna
Znalezienie partnerki dopasowanej pod względem preferencji seksualnych
Pierwszy i jedyny związek (jak i pierwsza i dotychczas jedyna partnerka seksualna) zaczął się jeszcze na początku liceum i skończył krótko przed tym, jak covid wywrócił świat do góry nogami. W sumie byliśmy razem ponad 6 lat a obecnie sam dobijam do 25. Przez te kilka lat wydaje mi się, że w temacie seksu w parze spróbowałem o wieeele więcej niż przeciętna osoba w moim wieku.



Jak zaznaczyłem w nazwie tematu większość mojego wywodu będzie kręcić się wokół dopasowania partnera pod kątem seksualnym


W kontekście seksu moje granice są mocno przesunięte względem większości osób. Nie chodzi mi tu zaraz o uprawianie brutalnego bdsm ale no, mam w sobie z pewnością spore ciągoty do ekshibicjonizmu, nie wyobrażam sobie nie móc pobawić się np stopami partnerki (chociaż nie jest to dla mnie fetysz), lubię zabawki, przebrania, scenki, mega mocny makijaż, dziary i kolczyki. Zazwyczaj sam jestem po bardziej dominującej stronie (seks zanurzając głowę partnerki w wannie - oj tak) ale jednocześnie czasami chciałbym poczuć się tą drugą stroną. Ogólnie z chęcią spróbowałbym różnych form seksu grupowego, ogólnie też jak najbardziej potrafię podejść do tematu seksu bez miłości itp (chociaż nie mam takich doświadczeń i z różnych powodów to raczej nie dla mnie). No i dochodzi jeszcze pewien „deal breaker” - nie jestem w stanie wyobrazić sobie związku bez seksu analnego - to już chyba praktycznie podpada u mnie pod fetysz, w sumie mógłbym być w związku w którym seks waginalny praktycznie nie występuje (chociaż to może być pozostałością po złym doświadczeniu z prezerwatywami i taka antykoncepcja hormonalna mogłaby to szybko zmienić). Poza tym mam też mega kręćka na punkcie kolczyków w pępku (to jest takie +1000 do atrakcyjności, średnio podobająca mi się dziewczyna staje się z takim seksbombą) a kilka innych lubię niewiele mniej.



To wszystko dość mocno kontrastuje z moją osobowością - jestem dość zamkniętym w sobie, nieśmiałym mężczyzną z niemalże zerową pewnością siebie. Mało gdzie wychodzę (zwłaszcza teraz), a jak nawet czasami trafię w miejsce, gdzie znajdzie się wiele kobiet, które mega mi się wizualnie podobają (np. na koncertach, takie klimaty seksownego goth czy emo to też moja słabość) to i tak w życiu bym się chyba nie odważył zagadać.



Jestem też mocno wzrokowcem i jednak mocno zwracam uwagę na urodę kobiet, co jeszcze bardziej ogranicza szanse na znalezienie takiej partnerki - nie dość, że musiałaby mi się spodobać to jeszcze pozostaje temat seksu. Nie powiedziałbym, że mam jakieś zawyżone standardy - sam jestem dość przystojny, mam w chwili obecnej co najmniej przyzwoitą sylwetkę nad którą ciągle pracuje, wydaje mi się też, że całkiem pozytywnie wyróżniam się ubiorem, jak najbardziej posiadam własny styl. Z takich istotniejszych wad - nie mam jakiś typowych zainteresowań a tym bardziej takich, które są postrzegane jako atrakcyjne. Poza tym jestem dość średniego wzrostu - w zasadzie nie przeszkadza mi to, ale jeszcze dodatkowo ogranicza pulę potencjalnych partnerek, bo dla wielu kobiet jestem najzwyczajniej za niski.


Ale przede wszystkim jestem dobrym człowiekiem i ostatnie, co chciałbym zrobić, to kogoś w tych moich poszukiwaniach skrzywdzić. Nie wyobrażam sobie w tej chwili angażować się w związek „na ślepo” i po kilku tygodniach czy miesiącach zerwać, bo jednak wiele z wcześniej napisanych rzeczy nie gra. Bo jednak większość tych rzeczy to nie jest coś, na co przeciętna kobieta będzie chętna. A jeśli poza tym aspektem w związku byłoby cudownie to czułbym się jak ostatni **** raniąc tak dziewczynę.
Chwilę przed covidowym zamieszaniem bawiłem się trochę w tindera - zdarzyło mi się wyjść z może 5 kobietami (jak można się domyślić z wcześniejszego opisu nie jest ze mnie żaden bajerant czy podrywacz, więc spotkań nie było dużo. Ale z pewnością były jakościowe). I chyba wszystkie z nich podświadomie wepchnąłem we „friendzone”, chyba z obawy, że i tak w potencjalnym związku seks nie byłby dla mnie zadowalający i nie chciałem im dawać nadziei a potem ranić.


No i powoli do sedna - za nic w świecie nie napiszę takich rzeczy wprost na tinderze itp. Nie ma co liczyć, że otwarcie porozmawiam o tym z nowo poznaną dziewczyną (większość by i tak pewnie uciekła xdd). I jak to właściwie teraz ugryźć. Czy jest jakiś serwis randowy czy dowolne inne miejsce, gdzie ludzie otwarcie o takich tematach piszą ale jednocześnie nie są te portale typu „szukam uległego/dominy” albo już solidnych fetyszy i bdsm. Najzwyczajniej marzy mi się szczęśliwy związek, w którym ta druga strona będzie miała podobne preferencje do moich.
Hyarmen jest offline   Reply With Quote
Old 06-05-21, 11:21   #2
Cristian84
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2021
Miasto: Warszawa
Postów: 2

Płeć: Mezczyzna
Cześć.
Mam dokładnie to samo w sensie dopasowania seksualnego. Jestem od Ciebie 12 lat starszy, ale ze swoją kobietą, która była moim seksualnym ideałem, rozstałem się też jak miałem 25 lat i tak naprawdę do tej pory nie spotkałem drugiej takiej, która w pełni byłaby do mnie dopasowana.
Poznaliśmy się gdy ona, nazwijmy ją Pani X, była w maturalnej klasie, a ja na 1szym roku studiów, po przez jej przyjaciółkę, która zaprosiła mnie na swoją studniówkę i z którą byłem nawet chwilę w związku. Jednak tamten związek długo nie przetrwał, a rozstanie było burzliwe na tyle, że przestaliśmy się całkowicie odzywać. Tak się złożyło że miała parę moich rzeczy i dała je Pani X, żeby mi przekazała, bo czasem widzieliśmy się w komunikacji miejskiej - dojeżdżaliśmy z podobnych stron. Takim sposobem wybraliśmy się na kawę i szybko się w sobie zauroczyliśmy. Niestety była w związku z innym facetem, ale nie przeszkadzało to nam. W sumie nie planowaliśmy niczego, to były tylko wypady na kawę czy piwo, nie planowaliśmy że to się tak rozwinie. Jednak po którymś z takich spotkań wylądowaliśmy u mnie i skończyło się to dzikim seksem. Od razu było na ostro, tak jak byśmy rozumieli się bez słów. Było lizanie stóp (a ma śliczne zgrabniutkie i pazurki zwykle pomalowane na czerwono), lizanie jej czekoladowej dziurki, posuwanie w anal, posuwanie między stopy, pieprzne słówka. Nigdy wcześniej nie miałem takiego super seksu. Wcześniej wprawdzie próbowałem uskuteczniać eksperymenty, gdy byłem w związku z tą jej przyjaciółką, ale tamta nie chciała zabaw stopami (jestem delikatnym fetyszystą kobiecych stopek), miała problem z analną minetą (uwielbiam to robić) i z samego seksu w pupę nie miała takiego funu jak Pani X. Dodam że z wyglądu była dla mnie idealna. Może z buzi trochę więcej niż przeciętna, ale idealna figura, takie jak lubię, ani wychudzony wieszak, ani otyła, taka w sam raz, mająca czym oddychać i na czym siedzieć.
Od tamtej pory każde nasze spotkanie na kawkę kończyło się że szliśmy do mnie i uprawialiśmy ostry, wyuzdany seks, w którym było co raz więcej eksperymentów, doszła erotyczna bielizna, kajdanki, wibrator, który lądował nie tylko w jej dziurkach, ale też i mojej pupie, miałem też robiony regularnie rimming, lodzik z połykiem, spusty na buzię, cycki, stopy itp. Oczywiście jak zaczęliśmy regularnie sypiać, to po pewnym czasie zerwała z tamtym chłopakiem co była i zostaliśmy oficjalnie parą.
Niestety ten fakt że początkowo sypiała ze mną będąc w związku z innym już na starcie chyba przekreślił nasz związek. Stałem się bardzo zazdrosny, kontrolowałem ją, szczególnie, że miała cały czas kontakt z tym byłym, co mnie doprowadzało do szewskiej pasji. I tak między fantastycznym, zboczonym i idealnym dla mnie (i jej też) seksem, nasz związek stał się pasmem nerwów, przepychanek i różnych kłótni. W końcu po prawie 4 latach takiego przepychania się mieliśmy na tyle siebie dosyć, że się rozstaliśmy.
Po niej miałem ok. 1,5 roku przerwy w związkach, gdzie zaliczałem jednorazowe numerki, głównie z koleżankami z pracy i prawie żadna się nawet na krok nie zbliżyła to tamtego ideału jaki miałem. Jedna mi wprawdzie rowek wylizywała, ale nie była w moim typie z urody.
A tak to zawsze coś nie tak. Jak już któraś pozwalała na anal i miała z tego radość, to nieatrakcyjne stopy, jak inna stopy ładne, to nie pozwalała ich pieścić, jak kolejna pozwalała na foot fetish to niedotykalska w sferach analnych i tak w koło. Potem był prawie 8letni związek z temperamentną, kilka lat starszą ode mnie rozwódką. Niestety temperamentna była tylko na co dzień, a w łóżku szara myszka. Jednak chciałem się ustatkować i postawiłem na nią i liczyłem że się rozkręci. Niestety nic z tego, w łóżku pozostała konserwatywna, a ja się męczyłem. Związek się wypalił, a ja znów jestem sam i jak mam okazje to relacje ONS i niestety w większości straszne kłody.
Czasem mi się wydaję że człowiek jest seksualnie idealnie dopasowany tylko raz w życiu. Mam nadzieje że się mylę.
Cristian84 jest offline   Reply With Quote
Old 27-05-21, 09:17   #3
aniakk
Banned
 
Zarejestrowany: May 2021
Postów: 3

Płeć: Kobieta
Fajnie, że jesteście otwarci na takie relacje, prędzej czy później na pewno uda się poznać kogoś, z kim można nawiązać fajną namiętną znajoomść, ja też szukam kogoś takiego
aniakk jest offline   Reply With Quote
Old 28-05-21, 15:52   #4
zeitx
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2021
Postów: 3

Płeć: Mezczyzna
Witam.
Nawiązując do przedmówców, wyrażę swoją opinię na bazie własnych doświadczeń z 23-letniego związku, w którym jestem i jest idealnie. Moje preferencje dla wielu są nie do zaakceptowania, ale nie o tym mowa.
Szukacie partnerki dopasowanej do siebie preferencjami, ale preferencje się zmieniają, rozwijają cały czas. Nie wierzę w to, że coś co kręci 25 latka, będzie kręcić go tak samo po 10 latach. Wniosek jest taki, że zamiast szukać partnerki, która od wejścia pójdzie na wasze warunki i wszystko jej się spodoba szukajcie partnerki otwartej na szczerą rozmowę o seksie, swoich potrzebach i fantazjach.
Znam mnóstwo ludzi, którym życie seksualne się "wypaliło" po jakimś czasie, a to moim zdaniem nie do końca wypalenie tylko jedno jest otwarte na nowości, ma fantazje, a drugie utknęło na początkowym etapie, seks spowszedniał i poszedł w odstawkę. To jest właśnie niedopasowanie, bo nie idą oboje w tę samą stronę. Trudno na etapie zapoznawczym z kobietą zasypać ją pytaniami czy lubi anal, podduszanie itd. Jeśli jednak jest otwarta na nowości/eksperymenty to jest duże prawdopodobieństwo, że chociaż tego spróbuje zanim powie, że nie chce.
Wiem po sobie jak to działa. Jestem z moją żoną od 15 roku życia i do 25 lat jarał nas po prostu seks, eksperymentowaliśmy, każde chciało coś spróbować, raz się podobało, innym razem nie. Jednak zawsze o seksie dużo rozmawialiśmy i otwarcie przedstawialiśmy nasze zachcianki, nawet najbardziej perwersyjne... cały czas zresztą o tym rozmawiamy. Nie dopasowaliśmy się preferencjami, a chęciami do działania razem. 10 lat temu żadne z nas nie wiedziało, że jest biseksualne, 15 lat temu nie przeszedł nam nawet przez myśl seks grupowy, a dziś jest to stałym elementem naszego seksu i sposobem na imprezowanie. Co by nam dało zgranie preferencji 23 lata temu? skoro nasz dzisiejszy seks nie przypomina nawet w 1% tamtego.
Moim zdaniem najważniejsze to wyczucie czy kobieta jest chętna do eksperymentów, traktuje seks jak ważną część życia, sprawia jej dużo przyjemności, chce go stale ulepszać i ma swoje fantazje. Reszta przyjdzie sama
zeitx jest offline   Reply With Quote
Odpowiedz
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Związki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:38.
   Archiwum