FORUM EROTYCZNE - BEZTABU

FORUM EROTYCZNE - BEZTABU (http://beztabu.com/index.php)
-   Fetysz (http://beztabu.com/forumdisplay.php?f=21)
-   -   Satynowe damskie ciuszki (http://beztabu.com/showthread.php?t=9609)

w351 21-04-07 00:14

Satynowe damskie ciuszki
 
Kręcą mnie dziewczyny ubrane w satynowe lub jedwabne eleganckie ciuchy jak np. białe bluzeczki z kołnierzem zapinane na guziki, białe bluzki z żabotem itp. Moim mażeniem jest seks w łóżku z satynową pościelą z piękną dziewczyną w ładnej satynowej koszulce z rękami delikatnie skrępowanymi sznurem lub kajdankami. Czy ktoś ma może podobne upodobania?

Slave69 21-04-07 01:08

Mój były facet uwielbiał takie ubranka... satynowe koszule, gorsety, a nawet spodnie... A spać z nim mogłam tylko w satynowej koszulce nocnej... tak cicho zdradzę, że sama lubię dotyk satyny na skórze;)

w351 21-04-07 10:14

Cytat:

Napisał Slave69
Mój były facet uwielbiał takie ubranka... satynowe koszule, gorsety, a nawet spodnie... A spać z nim mogłam tylko w satynowej koszulce nocnej... tak cicho zdradzę, że sama lubię dotyk satyny na skórze;)

Zazdroszczę Twojemu byłemu facetowi, musiał wtedy być z tobą bardzo szczęśliwy. Moja żona niestety nie toleruje satyny, i nie nosi ciuchów, które mnie kręcą, zresztą nawet niewie o moich pragnieniach.:\

YoungStallion 21-04-07 11:03

nic tylko pogratulować w351.

Belleteyn 21-04-07 11:20

Cytat:

Moja żona niestety nie toleruje satyny, i nie nosi ciuchów, które mnie kręcą, zresztą nawet niewie o moich pragnieniach.
To czemu z nią nie pogadasz na ten temat.
Sama się przecież nie domyśli.

a-fly-woman 22-04-07 23:23

Zgadzam się z Belletyn. Po prostu jej to powiedz. Albo pokaż jej tą stronę BT.:)

w351 03-05-07 23:28

Nie powiem jej o tym bo to niema sensu. Moja żona uważa mnie za normalnego faceta, prawdziwego twardziela i gdybym powiedział jej o tym to byłby to dla niej szok nie do przyjęcia.

Yoshua 04-05-07 00:39

eee zaraz a co jest nienormalnego w tym, ze cos Cie podnieca w szczegolnosci? moja dziewczyna w pelni rozumie to, ze mam jakies tam swoje nieszkodliwe* fetysze.

*nieszkodliwe bo nie rzadza moim zyciem seksualnym.

aha i co rozumiesz przez zwrot "prawdziwy twardziel"?

monia:P 04-05-07 00:54

moim zdaniem musisz z nia porozmawiac. ja osobiscie wole jak wiem o pragnieniach faceta i o tym co lubi. nawet jak nie bede tego lubila.

Belleteyn 04-05-07 09:41

Cytat:

Napisał w351
Moja żona uważa mnie za normalnego faceta, prawdziwego twardziela i gdybym powiedział jej o tym to byłby to dla niej szok nie do przyjęcia.

Nie rozumiem w jaki sposób mogłoby ją to aż tak bardzo zszokować. Rozumiem, gdybyś chadzał w satynowych damskich ciuszkach...

w351 05-05-07 10:01

Nie chadzam w damskich ciuchach po ulicach bo naszczęście do tego stopnia mi jeszcze nie odbiło ale dotyk satyny i sam widok białych eleganckich bluzek kręci mnie tak bardzo, że czasami gdy rodzina gdzieś wyjedzie to chodzę w takich ciuszkach po domu i śpię w satynowej pościeli. Wspominam wtety czasy gdy byłem kawalerem, wtedy czasami sprowadzałem sobie dziewczynę z agencji towarzyskiej i robiłem to co naprawdę lubię. Ubierałem ją w moją ulubioną białą bluzkę ze sztucznego gładkiego jedwabiu z dużym żabotem obszytym satynowymi lamówkami, związywałem jej delikatnie ręce i nogi sznurami i pasami, czasami sawiązywałem oczy satynową opaską, przywiązywałem ją do ramy łóżka zasłanego satynową pościelą i uprawiałem seks rozpalając ją uprzednio np. dotykami jakimiś zimnymi metalowymi przedmiotami. Doznawałem wtedy takiej rozkoszy, że do końca życia będę za tym tęsknił. Nie mogę o tym powiedzieć mojej żonie bo po prostu niemam na to odwagi, jest to chyba jedyna rzecz w życiu której nie jestem w stanie zrobić. Dzięki takim dobrodziejstwą techniki jak internet mogę chociaż porozmawiać o tym z obcymi osobami bo do niedawna była to tylko moja tajemnica i kilku dziewczyn z agencji towarzyskiej.

monia:P 05-05-07 17:09

Ja bym np chciala wiedziec o wszystkich fantazjach partnera i stralabym sie je spelnic. nawet gdyby nie bardzo mi przypadly do gusty chociaz dalabym mu mozliwosc sprobowania czegos innego

gregory 09-05-07 18:50

ostatnio moja dziewczyna kupiła satynową czarną koszulke nocna na ramiączka,troszkę dłuższą.
Wygada w niej bardzo sexownie bo stanowi połączenie dyskretnej elegancji z nutką erotycznego szaleństwa.
Ale od sexu sie raczej nie nadaje bo za długa...

thedj 23-05-07 13:18

uwielbiam satyne pod każda postacia...ale najbardziej satynowe ciuszki na codzień :) bo że do łózka zakłada satynową koszulke to jest dośc powszechn ale jak wiedzę kobietę ( moja czasami też się tak ubiera) w czarnym satynowym eleganckim garniturze białej jedwabnej bluzeczce z kołnierzykiem i w szpilkach to ...uffff :P

jet-set 24-05-07 09:28

Lubię czasami założyć satynową koszulkę mojej partnerki. Ona wtedy też zakłada swoją i tulimy się i pieścimy właśnie przez koszulkę. Super uczucie.

przemoos 24-05-07 09:47

bluzka mojej partnerki nie wchodzi mi nawet na jedna reke ;)

nieznany 24-05-07 10:40

a nie smuci Was jak dziewczyny co jakis czas wyrzucaja swoje satynowe koszulki? nie staracie sie ich podkrasc?

jet-set 25-05-07 10:19

Jak wyrzucają to znak dla Ciebie abyś kupił coś nowego.
Akurat koszulkę można kupić samemu, co do bielizny trzeba dokładnie znać rozmiar, albo wybrać się na zakupy z partnerką.
Wtedy jednak nie ma już niespodzianki

nieznany 25-05-07 16:09

a nie starasz sie go zdobyc, czy uratowac? w koncu lubiles ją w tej koszulce...

w351 26-05-07 09:22

Moja żona nie nosi niestety satynowych ciuchów gdyż nie toleruje żadnych sztucznych materiałów. Słyszałem, że jest coś takiego jak satyna bawełniana, czy ktoś spotkał się z ciuchami z takiego materiału? Cz taka satyna jest równie gładka i przyjemna w dotyku jak satyna poliestrowa? Zastanawiam się czy nie kupić żonie na prezent jakiejś koszulki nocnej właśnie z takiej naturalnej satyny.

donaldduck17 20-06-07 13:45

Cytat:

Napisał w351
Kręcą mnie dziewczyny ubrane w satynowe lub jedwabne eleganckie ciuchy jak np. białe bluzeczki z kołnierzem zapinane na guziki, białe bluzki z żabotem itp. Moim mażeniem jest seks w łóżku z satynową pościelą z piękną dziewczyną w ładnej satynowej koszulce z rękami delikatnie skrępowanymi sznurem lub kajdankami. Czy ktoś ma może podobne upodobania?

Ja również - zarówno starsznie podobają mi się kobiety w satynowych spodniach lub spódnicach oraz jedwabnych bluzkach (koniecznie z wiązaną pod szyją kokardą). Sam też od czasu do czasu założę takie ciuchy (moja żona na całe szczęście jest podobnego wzrostu i wchodzę w jej niektóre ciuchy). Marzy mi się natomiast ubranie (jej i siebie) w następujący zestaw:
szpilki - conajmniej 10 cm
pończochy przypięte do długiego ciasno związanego gorsetu sięgającego aż po pachy
satynowe pantalony (pończochy + dotyk satyny daje niesamowity efekt)
zestaw halek - pierwsza z satyny, długa do kostek, bardzo wąska - umożliwiająca stawianie małych kroczkę, druga z szeleszczącej tafty, trzecia z dużą ilością falbanek itd.
suknia - oczywiście długa, "leżąca na ziemi", tak by chodzenie w niej wymagało jej podniesienia, musi konieczie mieć długie rękawy, bardzo szerokie na wysokości ramion i bardzo wąskie na wysokości przedramion, do tego zakończone falbanką zakrywającą całe dłonie, oczywiście na dłoniach satynowe lub koronkowe rękawiczki. Sama suknia musi być zaopatrzona w wysoki, sztywny kołnierz sięgajacy podbródka z przodu i uszu z tyłu, koniecznie wykończony falbanką. Oczywiscie sunia musi być z satyny i być zapinana od tyłu. Aby dopełnić widoku - welon sięgający nóg lub kapelusz ściśle otulający głowę wiązany kokardą pod szyją.

thedj 25-06-07 14:18

to i ja cos od siebie dorzuce :) super stronka polecam :)

http://www.whiteblousebondage.com/public/models.php

http://www.blousexy.fullyclothedsex.com/frame.html coś jeszcze :)

w351 25-06-07 16:28

Cytat:

Napisał thedj
to i ja cos od siebie dorzuce :) super stronka polecam :)

http://www.whiteblousebondage.com/public/models.php

Stronka naprawdę super, dokładnie taki styl jaki lubię, piękne kobiety, białe satynowe bluzki, light bondage a przy tym wszystkim maksimum estetyki i elegancji. Dzięki za linka.

darro77 27-06-07 17:45

Całkowicie podzielam zdanie W351, stronka suuuuper. Moim fetyszem są również damskie białe eleganckie bluzki jak i satyna. Baaardzo mnie podniecają laseczki ubrane w takie ciuchy. Bardzo kręci mie bondage w takim właśnie wykonaniu jak na tej stronce. Do tej pory myślałem, że mój fetysz jest bardzo odosobniony ale cieszę się, że znalazłem to forum i mogę porozmawiać o tych sprawach z innymi fetyszystami.

w351 27-06-07 18:01

A powiedz darro77, czy też czasami zdarza Ci się założyć taką bluzkę?

darro77 27-06-07 21:36

Cytat:

Napisał w351
A powiedz darro77, czy też czasami zdarza Ci się założyć taką bluzkę?

Oczywiście, że tak. Bardzo podniecają mnie dziewczyny, które ubierają się w tego typu ciuchy ale w związku z tym, że rzadko zdarzają mi się fizyczne kontakty z takimi laskami to często próbuję zaspokoić swoje potrzeby ubierając samemu jakąś białą bluzkę z satyny lub atłasu.

donaldduck17 01-07-07 08:05

no to jeszcze ja coś dorzucę:

www.superdresses.com
www.recollections.biz
www.miss-by-elain.co.uk

a dla znających angielski:

www.storysite.org

setki rewelacyjnych opowiadań z tej tematyki...

Ja też to czasami robię - najbardziej lubię bluzki z białej świecącej satyny wiązane pod szyją w wielką kokardę (najlepiej czarną) + do tego długa, obcisła spódnica (z tafty lub aksamitu) - co o tym myślicie?

darro77 01-07-07 19:07

Cytat:

Napisał donaldduck17
Ja też to czasami robię - najbardziej lubię bluzki z białej świecącej satyny wiązane pod szyją w wielką kokardę (najlepiej czarną) + do tego długa, obcisła spódnica (z tafty lub aksamitu) - co o tym myślicie?

Mam podobny gust, jednak wolę gdy taka bluzka ma np. duży kołnierz i rękawy z długimi obcisłymi mankietami na kilka guzików.

Mnie kręcą takie bluzki
http://www.whiteblousebondage.com/pu...CF0032.JPG.jpg
http://www.whiteblousebondage.com/pu...=a0032.JPG.jpg
lecz niestety nigdzie nie można takiej dostać, pewnie dlatego, że nie są w modzie :( wielka szkoda. Gdyby tylko udało mi się taką kupić to chyba odrazu zafundował bym sobie dziewczynę z agencji towarzyskiej aby ubrać ją w ten ciuch i zrobić swoje, mrrrrrr :), pełen odlot.

darro77 01-07-07 20:33

Pamiętam , w latach 90-tych częściej spotykało się dziewczyny w białych satynowych bluzkach bo teraz to bardziej w modzie są chyba bluzki bawełniane, które też mi się podobają lecz niema to jak połączenie bieli z tym niesamowitym dotykiem śliskiej satyny. Będąc kiedyś w wakacje na dyskotece w pewnym ośrodku wczasowym zobaczyłem nagle w tłumie samotną ładną dziewczynę wystrojoną właśnie w kórtką mini spódniczkę i białą satynową bluzkę. Z natyry jestem nieśmiały w stosunku do dziewczyn ale wtedy nie mogłem się oprzeć, poprosiłem ją do tańca poczym spędziliśmy w tańcu kilka przecudownych godzin. Było to dla mnie niesamowicie podniecające przeżycie choć trochę głupio się czułem bo prawie przez cały czas miałem wzwód i krępowałem się, żeby laska tego nie wyczuła. Pod koniec dyskoteki didżej puścił jakąś wolną "przytulankę" i wedy poszliśmy już na całość kończąc ten wspaniały wieczór na kocyku w ciemnym lesie. Te niebiańskie chwile co wtedy przeżyłem długo pozostaną w mojej pamięci, mam tylko wyrzuty sumienia, że nie uświadomiłem tej laseczce, że przyczyną tego co między nami zaszło była właśnie jej śliczna satynowa bluzka, choć podejrzewam, że dziewczyna też mile wspomina tę wspaniałą noc.


Może ktoś z Was też opowie coś o swoich bliskich spotkaniach z laskami w satynowych ciuchach?

w351 01-07-07 21:03

Cytat:

Napisał rojze
Sama czasem noszę nocną koszulę z satyny... oczywiście nie w lecie, bo za gorąco.

To jest właśnie minus sztucznej satyny:( . Ja na przykład jestem w siódmym niebie kładąc się spać do łóżka z satynową pościelą, ubrany w satynową koszulę lecz po paru godzinach moja skóra zaczyna się w tym wszystkim dusić i niestety zmieniam kołdrę na naturalną. Podobno satyna bawełniana jest pod tym względem OK. na razie mnie na nią nie stać ale kiedyś napewno sobie kupię.

donaldduck17 02-07-07 06:17

Cytat:

Napisał w351
To jest właśnie minus sztucznej satyny:( . Ja na przykład jestem w siódmym niebie kładąc się spać do łóżka z satynową pościelą, ubrany w satynową koszulę lecz po paru godzinach moja skóra zaczyna się w tym wszystkim dusić i niestety zmieniam kołdrę na naturalną. Podobno satyna bawełniana jest pod tym względem OK. na razie mnie na nią nie stać ale kiedyś napewno sobie kupię.

Dlatego właśnie zdecydowanie lepszy jest naturalny jedwab. Oddycha a doznania te same co w przypadku satyny. Kiedyś udało mi się kupić w Galerii Mokotów taką bluzkę - była zapinana od tyłu a zamiast kołnierza miała długą wstążkę, którą obwijało się wokół szyi i wiązało w kokardę - coś niesamowitego.

Cytat:

Napisał darro77
Mam podobny gust, jednak wolę gdy taka bluzka ma np. duży kołnierz i rękawy z długimi obcisłymi mankietami na kilka guzików.

Dla mnie kołnierz bluzki musi być jak najwyższy (bardzo podobają mi się wiktoriańskie w takim stylu:
http://recollections.biz/Merchant2/m...roduct_Count=7

no i musi on być koniecznie zapięty pod samą szyję.

Co do rękawów to preferuję dwie opcje:
1. Długie, bardzo szerokie na wysokości ramion i bardzo obcisłe na długości przedramienia (zapinany na pięć guziczków) - noszenie takiej bluzki powoduje, że każdy ruch ręką powoduje lekki nacisk mankietu na skórę i cały czas "przypomina" o sobie powodując nizwykłe doznania
2. Obcisłe na całej długości - teraz na ulicach coraz częściej można takie spotkać bo powoli znów są coraz modniejsze.

Lubię też, kiedy kołnierzyk i mankiet są wykończone falbanką (oczywiście czym dłuższa tym lepsza) - to dodatkowo wzmaga doznania.

w351 02-07-07 16:44

Bardzo fajne te bluzki i wyobrażam sobie, że ubieranie takiej musi przynosić niesamowite doznania z tym, że ja osobiście wolał bym żeby była ona z białej lśniącej satyny ale sam krój nawet mnie kręci. A czy Ty donaldduck17 kolekcjonujesz takie? może powiesz jak je zdobywasz?

donaldduck17 02-07-07 18:27

Cytat:

Napisał w351
Bardzo fajne te bluzki i wyobrażam sobie, że ubieranie takiej musi przynosić niesamowite doznania z tym, że ja osobiście wolał bym żeby była ona z białej lśniącej satyny ale sam krój nawet mnie kręci. A czy Ty donaldduck17 kolekcjonujesz takie? może powiesz jak je zdobywasz?

Na całe szczęście moja żona wie co mnie kręci a do tego jesteśmy podobnego wzrostu. Mamy dwie satynowe koszule (kiedyś udało mi się kupić męskie, nie pamiętam nazwy sklepu ale było to w Galerii Mokotów), które ubieramy podczas seksu. Niekiedy też pozwalamy sobie na nieco bardzie ekstrawaganckie przebrania (typu satynowa damska bluzka dla mnie + długa spódnica z tafty). Niestety nie posiadam własnej kolekcji :( ale najlepsze źródło sprzedaży wysyłkowej znajdziesz tu:

http://www.superdresses.com/catalog/...=22_33&sort=2d

w351 09-07-07 21:24

Muszę się pochwalić że dzisiaj udało mi się kupić w lumpeksie przefajną satynową bluzkę z wysokim kołnieżem, który można zapiąć wysoko pod szyją, właśnie przed chwilą ją ubrałem, jest super, kołnierz delikatnie obciska szyję i powiadam Wam doznania nieziemskie.

darro77 13-08-07 21:59

Witam wszystkich fetyszystów po dłuższej przerwie.
Może byśmy znowu poruszyli ten wontek? A może ujawnią się nowe osoby których kręci dotyk satyny na ciele i chciałyby o tym porozmawiać?

adrian74 23-03-09 19:46

Ja uwielbiam kiedy moja zona zaklada satynowe ciuszki.Ma w swojej szafie duzo seksownych satynowych bluzeczek i sukienek.Lubie satynowe spodniczki,lekko opninajace tyleczek i obcisle bluzeczki z dekoltem.Taki styl sexownej szefowej...

allure 24-03-09 01:29

W351... czy wielkim kłopotem będzie dla Ciebie zakupienie swojej kobiecie satynowej koszuli nocnej? ot tak bez okazji lub jeśli musi być okazja i wtedy "na zajączka" yyy.. z okazji zajączka ... yyy no jakoś tak :)


w351 25-03-09 01:06

Cytat:

Napisał allure (Post 272722)
W351... czy wielkim kłopotem będzie dla Ciebie zakupienie swojej kobiecie satynowej koszuli nocnej? ot tak bez okazji lub jeśli musi być okazja i wtedy "na zajączka" yyy.. z okazji zajączka ... yyy no jakoś tak :)

Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu ale wiem, że samo sprezentowanie takiej koszulki nie rozwiązuje mojego problemu ponieważ moja żona nie lubi satyny i wiem, że założyła by ją najwyżej raz a potem koszulka poszła by w kąt. Kiedyś już żona dostała na urodziny od naszej znajomej taką fajną satynową czerwoną koszulkę i nawet raz ją założyła pewnego wieczoru gdy mieliśmy się kochać, jednak po chwili zdjęła ją mówiąc, że nie cierpi takich materiałów ponieważ się elektryzują;( Byłem wtedy bardzo zawiedziony ale nie miałem na to wpływu. Podczas sexu zamknąłem oczy i wyobrażałem sobie, że cały czas ma na sobie tą koszulkę.

zero1 07-05-09 04:33

hmm, kurczaki...jesteś w trudnej sytuacji...ja mam takiego samego satynowego bzika, ale moja żona to rozumie i nie ma nic przeciwko na szczęście...ale solidaryzując się z tobą pomyślałem o czymś takim, jak uświadomienie sobie przez twoją kobietę, że twój zakres inteligencji seksualnej jest po brzegi wypełniony satyną...jest to drugie po samym fakcie uprawiania seksu motto udanego aktu!
nie chcę naruszać/wyciągać twojej prywatności i nie odpowiadaj na to jak nie chcesz, ale w takich sytuacjach pomóc może uświadomienie jej tego przez seksuologa podczas wspólnej wizyty - może nie jednej...tylko wtedy nie można chować głowy w piasek, trzeba być odważnym i konsekwentnym w swoich upodobaniach, aby partner zobaczył i docenił, że znamy samych siebie i mamy do niego zaufanie, że to zrozumie, zaakceptuje i przychyli się do tego;-)

rozyczka70 07-05-09 04:46

Podobnych Tobie jest naprawdę baaardzo wielu...satyna ma swój urok, a nawet powab...a wiesz jak cudnie może podniecać ów materiał, czy np jedwab, jako dotyk, pieszczota? Cuuuuudo! ;)


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:58.

Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.