FORUM EROTYCZNE - BEZTABU

FORUM EROTYCZNE - BEZTABU (http://beztabu.com/index.php)
-   Fetysz (http://beztabu.com/forumdisplay.php?f=21)
-   -   Satynowe damskie ciuszki (http://beztabu.com/showthread.php?t=9609)

darro77 27-06-07 21:36

Cytat:

Napisał w351
A powiedz darro77, czy też czasami zdarza Ci się założyć taką bluzkę?

Oczywiście, że tak. Bardzo podniecają mnie dziewczyny, które ubierają się w tego typu ciuchy ale w związku z tym, że rzadko zdarzają mi się fizyczne kontakty z takimi laskami to często próbuję zaspokoić swoje potrzeby ubierając samemu jakąś białą bluzkę z satyny lub atłasu.

donaldduck17 01-07-07 08:05

no to jeszcze ja coś dorzucę:

www.superdresses.com
www.recollections.biz
www.miss-by-elain.co.uk

a dla znających angielski:

www.storysite.org

setki rewelacyjnych opowiadań z tej tematyki...

Ja też to czasami robię - najbardziej lubię bluzki z białej świecącej satyny wiązane pod szyją w wielką kokardę (najlepiej czarną) + do tego długa, obcisła spódnica (z tafty lub aksamitu) - co o tym myślicie?

darro77 01-07-07 19:07

Cytat:

Napisał donaldduck17
Ja też to czasami robię - najbardziej lubię bluzki z białej świecącej satyny wiązane pod szyją w wielką kokardę (najlepiej czarną) + do tego długa, obcisła spódnica (z tafty lub aksamitu) - co o tym myślicie?

Mam podobny gust, jednak wolę gdy taka bluzka ma np. duży kołnierz i rękawy z długimi obcisłymi mankietami na kilka guzików.

Mnie kręcą takie bluzki
http://www.whiteblousebondage.com/pu...CF0032.JPG.jpg
http://www.whiteblousebondage.com/pu...=a0032.JPG.jpg
lecz niestety nigdzie nie można takiej dostać, pewnie dlatego, że nie są w modzie :( wielka szkoda. Gdyby tylko udało mi się taką kupić to chyba odrazu zafundował bym sobie dziewczynę z agencji towarzyskiej aby ubrać ją w ten ciuch i zrobić swoje, mrrrrrr :), pełen odlot.

darro77 01-07-07 20:33

Pamiętam , w latach 90-tych częściej spotykało się dziewczyny w białych satynowych bluzkach bo teraz to bardziej w modzie są chyba bluzki bawełniane, które też mi się podobają lecz niema to jak połączenie bieli z tym niesamowitym dotykiem śliskiej satyny. Będąc kiedyś w wakacje na dyskotece w pewnym ośrodku wczasowym zobaczyłem nagle w tłumie samotną ładną dziewczynę wystrojoną właśnie w kórtką mini spódniczkę i białą satynową bluzkę. Z natyry jestem nieśmiały w stosunku do dziewczyn ale wtedy nie mogłem się oprzeć, poprosiłem ją do tańca poczym spędziliśmy w tańcu kilka przecudownych godzin. Było to dla mnie niesamowicie podniecające przeżycie choć trochę głupio się czułem bo prawie przez cały czas miałem wzwód i krępowałem się, żeby laska tego nie wyczuła. Pod koniec dyskoteki didżej puścił jakąś wolną "przytulankę" i wedy poszliśmy już na całość kończąc ten wspaniały wieczór na kocyku w ciemnym lesie. Te niebiańskie chwile co wtedy przeżyłem długo pozostaną w mojej pamięci, mam tylko wyrzuty sumienia, że nie uświadomiłem tej laseczce, że przyczyną tego co między nami zaszło była właśnie jej śliczna satynowa bluzka, choć podejrzewam, że dziewczyna też mile wspomina tę wspaniałą noc.


Może ktoś z Was też opowie coś o swoich bliskich spotkaniach z laskami w satynowych ciuchach?

w351 01-07-07 21:03

Cytat:

Napisał rojze
Sama czasem noszę nocną koszulę z satyny... oczywiście nie w lecie, bo za gorąco.

To jest właśnie minus sztucznej satyny:( . Ja na przykład jestem w siódmym niebie kładąc się spać do łóżka z satynową pościelą, ubrany w satynową koszulę lecz po paru godzinach moja skóra zaczyna się w tym wszystkim dusić i niestety zmieniam kołdrę na naturalną. Podobno satyna bawełniana jest pod tym względem OK. na razie mnie na nią nie stać ale kiedyś napewno sobie kupię.

donaldduck17 02-07-07 06:17

Cytat:

Napisał w351
To jest właśnie minus sztucznej satyny:( . Ja na przykład jestem w siódmym niebie kładąc się spać do łóżka z satynową pościelą, ubrany w satynową koszulę lecz po paru godzinach moja skóra zaczyna się w tym wszystkim dusić i niestety zmieniam kołdrę na naturalną. Podobno satyna bawełniana jest pod tym względem OK. na razie mnie na nią nie stać ale kiedyś napewno sobie kupię.

Dlatego właśnie zdecydowanie lepszy jest naturalny jedwab. Oddycha a doznania te same co w przypadku satyny. Kiedyś udało mi się kupić w Galerii Mokotów taką bluzkę - była zapinana od tyłu a zamiast kołnierza miała długą wstążkę, którą obwijało się wokół szyi i wiązało w kokardę - coś niesamowitego.

Cytat:

Napisał darro77
Mam podobny gust, jednak wolę gdy taka bluzka ma np. duży kołnierz i rękawy z długimi obcisłymi mankietami na kilka guzików.

Dla mnie kołnierz bluzki musi być jak najwyższy (bardzo podobają mi się wiktoriańskie w takim stylu:
http://recollections.biz/Merchant2/m...roduct_Count=7

no i musi on być koniecznie zapięty pod samą szyję.

Co do rękawów to preferuję dwie opcje:
1. Długie, bardzo szerokie na wysokości ramion i bardzo obcisłe na długości przedramienia (zapinany na pięć guziczków) - noszenie takiej bluzki powoduje, że każdy ruch ręką powoduje lekki nacisk mankietu na skórę i cały czas "przypomina" o sobie powodując nizwykłe doznania
2. Obcisłe na całej długości - teraz na ulicach coraz częściej można takie spotkać bo powoli znów są coraz modniejsze.

Lubię też, kiedy kołnierzyk i mankiet są wykończone falbanką (oczywiście czym dłuższa tym lepsza) - to dodatkowo wzmaga doznania.

w351 02-07-07 16:44

Bardzo fajne te bluzki i wyobrażam sobie, że ubieranie takiej musi przynosić niesamowite doznania z tym, że ja osobiście wolał bym żeby była ona z białej lśniącej satyny ale sam krój nawet mnie kręci. A czy Ty donaldduck17 kolekcjonujesz takie? może powiesz jak je zdobywasz?

donaldduck17 02-07-07 18:27

Cytat:

Napisał w351
Bardzo fajne te bluzki i wyobrażam sobie, że ubieranie takiej musi przynosić niesamowite doznania z tym, że ja osobiście wolał bym żeby była ona z białej lśniącej satyny ale sam krój nawet mnie kręci. A czy Ty donaldduck17 kolekcjonujesz takie? może powiesz jak je zdobywasz?

Na całe szczęście moja żona wie co mnie kręci a do tego jesteśmy podobnego wzrostu. Mamy dwie satynowe koszule (kiedyś udało mi się kupić męskie, nie pamiętam nazwy sklepu ale było to w Galerii Mokotów), które ubieramy podczas seksu. Niekiedy też pozwalamy sobie na nieco bardzie ekstrawaganckie przebrania (typu satynowa damska bluzka dla mnie + długa spódnica z tafty). Niestety nie posiadam własnej kolekcji :( ale najlepsze źródło sprzedaży wysyłkowej znajdziesz tu:

http://www.superdresses.com/catalog/...=22_33&sort=2d

w351 09-07-07 21:24

Muszę się pochwalić że dzisiaj udało mi się kupić w lumpeksie przefajną satynową bluzkę z wysokim kołnieżem, który można zapiąć wysoko pod szyją, właśnie przed chwilą ją ubrałem, jest super, kołnierz delikatnie obciska szyję i powiadam Wam doznania nieziemskie.

darro77 13-08-07 21:59

Witam wszystkich fetyszystów po dłuższej przerwie.
Może byśmy znowu poruszyli ten wontek? A może ujawnią się nowe osoby których kręci dotyk satyny na ciele i chciałyby o tym porozmawiać?

adrian74 23-03-09 19:46

Ja uwielbiam kiedy moja zona zaklada satynowe ciuszki.Ma w swojej szafie duzo seksownych satynowych bluzeczek i sukienek.Lubie satynowe spodniczki,lekko opninajace tyleczek i obcisle bluzeczki z dekoltem.Taki styl sexownej szefowej...

allure 24-03-09 01:29

W351... czy wielkim kłopotem będzie dla Ciebie zakupienie swojej kobiecie satynowej koszuli nocnej? ot tak bez okazji lub jeśli musi być okazja i wtedy "na zajączka" yyy.. z okazji zajączka ... yyy no jakoś tak :)


w351 25-03-09 01:06

Cytat:

Napisał allure (Post 272722)
W351... czy wielkim kłopotem będzie dla Ciebie zakupienie swojej kobiecie satynowej koszuli nocnej? ot tak bez okazji lub jeśli musi być okazja i wtedy "na zajączka" yyy.. z okazji zajączka ... yyy no jakoś tak :)

Zastanawiam się nad tym od dłuższego czasu ale wiem, że samo sprezentowanie takiej koszulki nie rozwiązuje mojego problemu ponieważ moja żona nie lubi satyny i wiem, że założyła by ją najwyżej raz a potem koszulka poszła by w kąt. Kiedyś już żona dostała na urodziny od naszej znajomej taką fajną satynową czerwoną koszulkę i nawet raz ją założyła pewnego wieczoru gdy mieliśmy się kochać, jednak po chwili zdjęła ją mówiąc, że nie cierpi takich materiałów ponieważ się elektryzują;( Byłem wtedy bardzo zawiedziony ale nie miałem na to wpływu. Podczas sexu zamknąłem oczy i wyobrażałem sobie, że cały czas ma na sobie tą koszulkę.

zero1 07-05-09 04:33

hmm, kurczaki...jesteś w trudnej sytuacji...ja mam takiego samego satynowego bzika, ale moja żona to rozumie i nie ma nic przeciwko na szczęście...ale solidaryzując się z tobą pomyślałem o czymś takim, jak uświadomienie sobie przez twoją kobietę, że twój zakres inteligencji seksualnej jest po brzegi wypełniony satyną...jest to drugie po samym fakcie uprawiania seksu motto udanego aktu!
nie chcę naruszać/wyciągać twojej prywatności i nie odpowiadaj na to jak nie chcesz, ale w takich sytuacjach pomóc może uświadomienie jej tego przez seksuologa podczas wspólnej wizyty - może nie jednej...tylko wtedy nie można chować głowy w piasek, trzeba być odważnym i konsekwentnym w swoich upodobaniach, aby partner zobaczył i docenił, że znamy samych siebie i mamy do niego zaufanie, że to zrozumie, zaakceptuje i przychyli się do tego;-)

rozyczka70 07-05-09 04:46

Podobnych Tobie jest naprawdę baaardzo wielu...satyna ma swój urok, a nawet powab...a wiesz jak cudnie może podniecać ów materiał, czy np jedwab, jako dotyk, pieszczota? Cuuuuudo! ;)

w351 26-09-09 11:47

"zero1" dzięki za radę ale w moim przypadku przyznanie się żonie do mojego fetyszu to nie jest najlepszy pomysł gdyż wiem, że było by to dla niej nie do zaakceptowania i mogło by w konsekwencji być poważnym zagrożeniem dla naszego związku a chciał bym takiej sytuacji uniknąć. Moja żona jest bardzo konserwatywna i nie toleruje żadnych odmienności oraz jest święcie przekonana, że ja jestem normalny więc nie chciał bym jej zawieźć ponieważ bardzo ją kocham i chcę być z nią do końca życia choć wiem, że prawdopodobnie kiedyś nie wytrzymam ciśnienia i prawdopodobnie ją zdradzę żeby w stu procentach zaspokoić swoje potrzeby z jakąś prostytutką. Gdy byłem kawalerem to często korzystałem z usług dziewczyn z agencji towarzyskiej, którym zwierzałem się z moich upodobań po czym zabawialiśmy się z udziałem moich fetyszy, było przecudownie i teraz bardzo mi tego brakuje.

PabloXM 27-09-09 16:31

Jeśli doliczyć do tego atłas to się wpisuję do klubu fetyszystów. Strasznie mnie pociągają wąziutkie spódniczki do kolan z uwydatnioną pupcią odzianej w nią kobiety.

w351 28-09-09 18:17

Czy może ktoś mi wyjaśnić czym różni się satyna od atłasu???

PabloXM 28-09-09 19:02

Według Wikipedii atłas to materiał, z którego jest zrobiona satyna.

zero1 08-12-09 21:36

a tak w nawiasie, do dlaczego mężczyznom nie przystoi nosić satynowej odzieży? przecież to materiał jak materiał...a że jest bardzo przyjemny to chyba dobrze, kobiety lubią nosić to, w czym jest im przyjemnie i nikt za to na nie dziwnie nie patrzy. dlaczego mężczyźni nie mogą założyć satynowej odzieży na co dzień, tak po prostu? komu by to wadziło? mamy blokadę psychiczną, nałożoną przez naszą nie tolerancyjną kulturę, i przez to jak ktoś ma upodobanie w tym materiale, który jest niezwykle elektryzujący, to musi z tym żyć w ukryciu, nazywa się go fetyszystą, nie raz wstydzi się sam przed sobą, że może jest - jak to mówią ci, co sami mają problemy - zboczeńcem. może nie jedna babeczka uwielbia satynę, i poza seksem z partnerem robi sobie dobrze w satynowych ciuchach, ale że kobietom wolno nosić satynę i jedwab na co dzień, to korzysta też z tego 'przywileju'. dlaczego tak jest? to jest nie logiczne!!

mzbbwhunter 14-01-10 15:24

Powiem ci tak, może w następnym pokoleniu, z tego względu że przemiany mentalne postępują bardzo wolno. Co do istoty tematu . Satynowe ciuszki . Tak ! szczególnie białe ale też całkiem niezłe i niezłego powera mają te o jaskrawych barwach . seledyn, róż , fiolet , pomarańcz jaskrawoniebieskie . Co do bluzeczek jest jeszcze doskonalej gdy jest zestawiona z fajną kolorową spódniczką , to wtedy kręci mnie niesamowicie

zero1 16-01-10 08:45

Przemiany w pokoleniu - być może faktycznie kiedyś przyjdzie na to czas, mimo iż do tej pory już sporo rzeczy ludzkość przewróciła do góry nogami;-)
A takie spasowanie - bluzeczka i spódniczka - dla mnie też rewelacja!! A najbardziej uwielbiam jak moja pani ma na tej bluzce jeszcze żakiet fantastycznie opinający biust, szpilki i upięte włosy - po prostu odlot!!

mzbbwhunter 21-01-10 11:31

Dokładnie, ponieważ tak ubrana dziewczyna wygląda bardzo subtelnie , kobieco no i seksi.

w351 21-04-10 22:21

Znalazłem fajową stronkę:
http://ladiesinsatin.blogspot.com/
Podoba się???

zero1 22-04-10 18:00

super jest, szczerze znałem ją wcześniej, myślałem że ty też:-p
pozdro


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:50.

Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.